Izabella Krzan potwierdziła gorzkie doniesienia. Miało być inaczej
Izabella Krzan jest szczęśliwą posiadaczką mieszkania w zabytkowej kamienicy. Taki wybór lokum wiązał się jednak z pewnymi niedogodnościami - konieczny był gruntowny remont, który trwał blisko dwa lata.
W najnowszym wywiadzie prezenterka przyznała, że był to okropny czas. Zwłaszcza, że nie wszystko poszło zgodnie z planem i dziś Krzan przyznaje, że nie do końca tak miało być:
"Współczuję wszystkim, którzy są w fazie remontowej, jest to okropny czas, który wystawia związki na próbę" - podsumowała gorzko na łamach Vivy! w rozmowie z Rafałem Kowalskim.
"Wszystko poszło okej… poza zamontowaniem wanny. Okazało się, że biorąc deszczownicę i biorąc wannę, która ma tę taką szyjkę, woda płynie ścianą i wylewa mi się na ziemię, więc już nigdy w życiu tej deszczownicy nie będę używać" - przyznała.
Izabella Krzan nie mogła w to uwierzyć. "Nie odbierali ode mnie telefonu"
Prowadzący zauważył, że opisywana przez prezenterkę sytuacja nie brzmi jeszcze aż tak tragicznie. Zwłaszcza, że często słyszy się o remontach przeciągających się w nieskończoność z różnych powodów. W tym momencie Krzan przerwała i wyznała wprost:
"Ja tego w ogóle nie mówię. Dwa lata to trwa, to jest oczywisty temat".
Izabella Krzan wróciła także wspomnieniami do dość nietypowego zachowania ekipy remontowej. Czegoś takiego z pewnością się nie spodziewała:
"Miałam taką sytuację, że chyba tydzień przychodziłam codziennie patrzeć do mieszkania, czy panowie wykonawcy pracują. I ich nie było przez cały tydzień! Nie odbierali ode mnie telefonu i zostawiliśmy to w ciszy, ale, kurczę, myślę sobie: Ja tu przychodzę, ja chcę mieć mieszkanie gotowe, a oni nie przychodzą do pracy. No, ale tak to jest" - podsumowała gorzko.
W kwestii remontu prezenterka mogła liczyć na wsparcie partnera. To jednak nie do końca poprawiało sytuację, a momentami było nawet sporym utrudnieniem. Wszystko dlatego, że Dominik Kowalski z zawodu jest projektantem mebli. Mężczyzna na pierwszym miejscu stawia jakość materiałów, a szczególną uwagę zwraca na szczegóły i detale.
"(…) Nie było łatwo z nim rozmawiać. Czasami to były rozmowy pod tytułem: 'Mówię do ciebie, dlaczego to musi być takie, bo tamto kosztuje więcej'. On wtedy tłumaczył mi dlaczego. Trochę się od niego na ten temat nauczyłam" - mówiła Krzan w rozmowie z Kozaczkiem.
ZOBACZ TAKŻE:
Izabella Krzan nie mogła tego dłużej kryć. Jedno nagranie zdradza wszystko, co za radość
Już nie ma żadnych wątpliwości ws. Izy Krzan. Potwierdziło się
Izabella Krzan nie mogła dłużej milczeć. W końcu wyznała całą prawdę o swojej przeszłości








