Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Poruszenie w domu Grażyny Torbickiej! Chodzi o jej męża!

Grażyna Torbicka (61 l.) i Adam Torbicki są wstrząśnięci całą sytuacją. Zapowiadają, że tego tak nie zostawią...

Czegoś takiego gwiazda telewizji i jej mąż się nie spodziewali. 

Okazuje się, że Adam Torbicki padł ofiarą oszustów. O co dokładnie chodzi?

W sieci zaczęły bowiem krążyć reklamy suplementów diety, które rzekomo miał polecać lekarz Torbicki. 

To coraz częstszy proceder. Szemrane firmy bez wiedzy gwiazd wykorzystują ich wizerunek do promowania różnego rodzaju produktów. Tym razem padło na męża Grażyny. 

Lekarz nie kryje, że informacja ta mocno nim wstrząsnęła. W końcu z show-biznesem nie ma za wiele wspólnego.

"Byłem całkowicie zaskoczony. Trochę nawet z nich żartowałem, że się dali nabrać na takie rzeczy, ale zorientowałem się, że to może być istotny problem, zwłaszcza jeśli ktoś ze mną nie ma kontaktu i nie może zweryfikować wiarygodności reklamy" - mówi Plejadzie pan Adam.

Reklama

Torbicki od razu poinformował prokuraturę, ale sprawa pozostała bez odzewu, gdyż "nie miała znamion czynu zabronionego"! 

"Prokuratura twierdzi, że trudno jest jednoznacznie przypisać moje nazwisko do reklamy, gdyż nie ma tam mojego podpisu. Chociaż z tym bym się nie zgadzał. Były tam zdjęcia moje, a później również wraz z Członkami Zespołu Kliniki, której działania koordynuje" - żali się portalowi lekarz. 

"Nie mogę tego zostawić bez reakcji, bo wyglądałoby na to, jakbym miał coś z tym wspólnego. Trzeba chronić ludzi przed dezinformacją" - dodaje oburzony. 

***

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »