Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Polskie gwiazdy ostro krytykują referendum i Komorowskiego! "Nie podobają mi się te pytania"

Niedzielne referendum cieszyło się znikomym zainteresowaniem, ale jego niska frekwencja komentowana jest bardzo szeroko. Na temat głosowania wypowiedzieli się gwiazdorzy, celebryci i inne osoby publiczne.

Okazało się, że referendum zarządzone przez Bronisława Komorowskiego jeszcze podczas kampanii prezydenckiej było kompletną klapą.

Reklama

Z danych opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą wynika, że udział w nim wzięło... niecałe 8% obywateli!

Jak podkreślają politycy i komentatorzy, tym samym 100 mln zł, które zostało wydane na zorganizowanie referendum, poszło w błoto, bowiem jego wynik nie jest wiążący.

Niska frekwencja nie powinna dziwić. Nawet gwiazdy i inne osoby publiczne otwarcie przyznają się do tego, że nie wzięły udziału w głosowaniu, o czym pisze "Fakt".

"Nie poszłam na referendum. Ogłoszenie go było wyłącznie elementem gry wyborczej Bronisława Komorowskiego i PO. Nie widzę powodu, aby swoim udziałem w referendum potwierdzać, że można tak działać" - mówi Ilona Łepkowska.

Podobnego zdania jest Zbigniew Wodecki, który ocenia, że to referendum nie miało sensu.

Z kolei Robert Moskwa nie wziął udziału w głosowaniu, bo uważa, że rządzenie krajem poprzez referendum jest pomysłem chybionym i szkodliwym.

Adam Kraśko przyznaje, że nie zjawił się przy wyborczej urnie, a tego typu głosowanie lepiej byłoby przeprowadzić przy okazji innych wyborów, a nie samodzielnie.

"Nie podobają mi się te pytania i uważam, że w takich warunkach ten pomysł referendum powstał, w jedną noc, że wydaje mi się ze to było koło ratunkowe, a ja nie lubię rzucać nikomu kół ratunkowych jak się topią" - wyjawiła Elżbieta Zapendowska.

W referendum nie brali udziału też sportowcy: Jerzy Dudek, Maciej Kot, Maciej Rybus i Krzysztof Maczyński. 

W większości podkreślali oni, że po prostu nie mieli na to czasu.

Natomiast do głosowania poszedł Krzysztof Ibisz! Ocenił, że referenda są świetną inicjatywą, ale to ostatnie nie było zasadnicze dla ustroju państwa, bowiem jedynie pytanie o JOW-y było trafione.

Zgadzacie się z polskimi gwiazdami i celebrytami w ocenie referendum? Byliście na głosowaniu?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje