"Nie wiedziałam wtedy , do czyjego domu jadę" - opowiedziała Golędzinowska o swojej podróży w paczce ozdobionej kokardami do domu Berlusconiego w Rzymie. "Nie robił mi żadnych awansów i był uprzejmy"- powiedziała o szefie włoskiego rządu.
Była modelka przywołała też inne epizody ze swej ówczesnej pracy: "Zostałam wysłana na kolację , na której goście oczekiwali z mojej strony usług innego rodzaju...".
Golędzinowska opublikowała niedawno we Włoszech autobiograficzną książkę "Con occhi di bambina" ( "Z oczami dziewczynki" ). Opisała w niej swe dramatyczne doświadczenia z pierwszych lat w Italii, gdy po przyjeździe z Polski , w poszukiwaniu lepszego życia znalazła się w rękach prawdziwych dręczycieli, przeszła piekło przemocy , wykorzystywania i narkotyków, by wreszcie odnaleźć wiarę, która pomogła jej oderwać się od koszmaru przeszłości.










