Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Po sekcji: Jackson był w przerażającym stanie!

Skrajnie niedożywione ciało Michaela Jacksona nosi ślady wielu operacji plastycznych i blizny po dożylnych aplikacjach środków przeciwbólowych. "Król popu" był łysy, a prawa strona jego nosa... zapadła się.

Brytyjski brukowiec "The Sun" dotarł do wyników sekcji zwłok zmarłego 25 czerwca Michaela Jacksona. Okazuje się, że tuż przed śmiercią piosenkarz był w tragicznym stanie.

Reklama

Ważył niewiele ponad 50 kilogramów, co - biorąc pod uwagę jego płeć, wiek i wzrost (175 cm) - wskazuje na skrajne niedożywienie. Lekarze znaleźli w jego żołądku jedynie częściowo strawione pigułki.

Twarz Jacksona była pokryta bliznami po co najmniej 13 operacjach plastycznych. Nasada jego nosa praktycznie zniknęła, a prawa strona zapadła się. W chwili śmierci Michael miał na sobie perukę - był łysy.

Na kolanach i łydkach znaleziono blizny niewyjaśnionego pochodzenia. Prawie całe ciało pokrywają ślady nakłuć - jak wiadomo, gwiazdor był uzależniony od podawanych dożylnie środków przeciwbólowych.

"Zostały z niego skóra i kości. Wypadły mu włosy, a przed śmiercią nie jadł niczego oprócz tabletek. Ślady nakłuć i operacji plastycznych na całym ciele świadczą o tym, że już od lat był w coraz gorszym stanie" - zdradził informator "The Sun".

Najprawdopodobniej to osobisty lekarz Jacksona, dr Murray zaaplikował piosenkarzowi lek, po którym doszło do zatrzymania akcji serca.

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje