Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Płyta Rodowicz jako dodatek do wódki!

Chcecie posłuchać starych piosenek Maryli Rodowicz? Kupcie w takim razie "żołądkową gorzką", a jako "zakąskę" dostaniecie płytę "Greatest hits" z największymi przebojami piosenkarki.

Jak producentowi wódki udało się namówić piosenkarkę na tego rodzaju promocję pozostaje słodką (a właściwie gorzką) tajemnicą menedżerów i pijarowców firmy, ale wieść niesie, że piosenkarka dała się skusić dość pokaźną sumą.

Reklama

Pytana przez dziennikarzy o konkretną kwotę Maryla stwierdziła, że to sprawa jej, zleceniodawców i fiskusa.

Gdy wiele głośnych nazwisk filmu i estrady za solidne pieniądze angażowało się w kampanie reklamowe produktów, usług lub wydarzeń, Rodowicz - poza epizodem z lodami Koral - stała raczej z boku, ale "życzliwi" twierdzili, że lekko "przechodzona" gwiazda chętnie by coś zarobiła, ale propozycji brak. No i pojawiła się żołądkowa...

A z tą "przechodzoną" gwiazdą to chyba przesada, bowiem ostatnia płyta Maryli "Jest cudnie" w ciągu trzech tygodni znalazła 30 tys. nabywców, czyli zyskała status "platyny". Jednym słowem" Rodowiecz wiecznie żywa.

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »