Plotkowano o prywatnym życiu Szroeder, a tu nagle sama uchyliła rąbka tajemnicy. Powiedziała wprost
Sarsa przeprowadza w sieci inspirujące rozmowy z artystami. Ostatnio gościła u niej Natalia Szroeder, która opowiedziała o codziennych zawodowych wyzwaniach. Wokalistki miały okazję wymienić się spostrzeżeniami na temat pracy w branży kreatywnej. Nie kryły przy tym, że brak wyznaczonych godzin pracy sprawia, że trudno oderwać się od obowiązków i zmusić się do odpoczynku... Potem padły słowa o miłości. Nie da się ukryć, że takich zdań z ust Natalii nie było słychać od dawna. Oto szczegóły.
Do rozmów przeprowadzanych na oficjalnym profilu Sarsy zapraszane są wyjątkowe osoby ze świata muzyki. Ostatnio gwiazda rozmawiała z Mery Spolsky oraz Kuqe 2115. W najnowszym odcinku gościła u niej Natalia Szroeder. Wokalistka opowiedziała o swoich przeżyciach związanych m.in. z odpoczynkiem. Już na początku Natalia zapewniła, że ma swoje życie prywatne i nie jest "całkowicie w robocie", choć miewa pewne... trudności.
"Jak ja szukam balansu i czy on na pewno jest zdrowy w moim życiu? Myślę, że ja się uczę odpoczywać cały czas, że to nie jest dla mnie łatwa sytuacja. Żeby potrafić bez wyrzutów sumienia to robić (...) Nie wyobrażam sobie takich wakacji, że wyjeżdżam i wyłączam telefon. Przeraża mnie wizja, że mogę czegoś nie przeczytać, nie dostać (...)" - przyznała Natalia.
Natalia urodziła się w Bytowie, a dorastała w kaszubskiej wsi Parchowo. To właśnie tam czuje się najlepiej, bo będąc z bliskimi udaje jej się oderwać od codziennych obowiązków i stresów.
"Brak połączenia ze światem mnie przeraża po prostu. (...) Mi chyba znów ten balans dają ludzie. (...) Mój dom jest tętniący życiem, głośny, dużo się dzieje, jest mnóstwo ludzi. Tam siłą rzeczy musisz się skupić na innych rzeczach (...)" - mówiła.
Natalia Szroeder zabrała też głos na temat potencjalnego partnera romantycznego. Gdy Sarsa zapytała ją, czy byłaby w stanie dogadać się z osobą spoza branży i czy uważa, że ta zrozumiałaby jej tryb życia, odpowiedziała wprost:
"Myślę, że tak. (...) Jestem na tyle świadoma swoich potrzeb od relacji, że gdyby moja druga połówka nie rozumiała mojego sposobu życia, porywów serca, weny, czy tego, że to jest nieprzewidywalne (...) to ja bym nie dała rady w takiej relacji być" - wyznała.
"Z moich obserwacji wynika, że to musi być osoba, która ma dużo wewnętrznego spokoju, jest pewna tej naszej relacji. W momencie, w którym jest wzajemne zaufanie, spokój i pewność - wtedy dużo można" - podsumowała.
Natalia Szroeder spełnia się jako wokalistka, ale też jurorka "Must be the music". Program wróci do ramówki Polsatu wiosną 2026 roku. Castingi stacjonarne odbyły się od 7 do 21 września w Warszawie, Białymstoku, Wrocławiu, Katowicach i Sopocie.
Czytaj też:
Natalia Szroeder przekazała szczęśliwe wieści. "Nie mogę się doczekać"
Quebo nie rozliczył się jeszcze z Szroeder? Pojawiają się kolejne spekulacje