Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Piotr Kupicha: Była żona nadal jest mu bardzo bliska!

Wygląda na to, że faktycznie Piotr Kupicha i jego była już żona dobra dzieci na nowo zbudowali przyjacielskie relacje...

Gdy spacerują z dziećmi po katowickim parku, śmiejąc się i rozmawiając, sprawiają wrażenie szczęśliwego małżeństwa. Nie jest jednak tajemnicą, że lider zespołu Feel – Piotr Kupicha (37) i Agata od 3 lat są rozwiedzeni. W niedawno udzielonym wywiadzie muzyk wyznał, że mimo rozstania udało im się zachować serdeczne relacje. Zgodnie wychowują synów Pawła (11 l.) i Adama (7 l.). 

Reklama

Równie zgodnie małżonkowie podzielili się niemałym majątkiem, w skład którego wchodził m.in. pensjonat „Miłosna” w Wiśle i 114-metrowy apartament w Katowicach. Rozwód był tylko formalnością.

Piotr wyprowadził się do kawalerki, a synowie zostali z mamą. Muzyk widuje się jednak z dziećmi, kiedy tylko pragnie.

"Mam wrażenie, że teraz, kiedy nie mieszkam z nimi na stałe, spędzam z nimi czas lepiej i pełniej" – przekonuje. 

Nie wie, czy to związek na zawsze

Choć niebawem w życiu muzyka pojawiła się nowa miłość, Ewelina, a na świat przyszła córeczka Jagódka (2 l.), Kupicha jest ostrożny w nazywaniu nowego związku miłością na całe życie. 

W nowym związku Piotr stara się nie powielać dawnych błędów. Z rozmysłem pracuje mniej, a Feel nie gra już kilkudziesięciu koncertów w miesiącu. Mało kto wiedział, że przez lata muzyk igrał z ogniem.

"Ile razy przyjeżdżało do mnie pogotowie na scenę. Miałem gorączkę, dostawałem zastrzyk, który stawiał mnie na nogi na kilka godzin i graliśmy.

Zdrowie zaczęło mu poważnie szwankować. Jestem pod opieką foniatry" – wyjawia Kupicha.

Choć nadal nie wyobraża sobie życia bez sceny, coraz bardziej ceni sobie chwile spędzone w domowym zaciszu, z rodziną. Była żona Agata nadal jest mu bardzo bliska. 

"Potrafimy przez 10 minut rozmawiać o pierdołach albo przez godzinę o rzeczach ważnych" – opowiada. 

Cieszy się, że choć oboje mają swoje życie, nie stali się dla siebie wrogami. 


Kinga Wieczorek

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Kupicha

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje