Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Piotr Kraśko i Karolina Ferenstein-Kraśko: wróżono im rozwód. Dziś są ze sobą bardzo szczęśliwi!

​Jak możemy wyczytać w „Rewii”, był taki czas, gdy nie wróżono im wspólnego szczęścia. Piotr Kraśko (45 l.) i Karolina Ferenstein-Kraśko (40 l.) mieli się nie dogadywać, a w mediach pojawiały się informacje, jakoby ich małżeństwo zawisło na włosku. Nie wiadomo, ile w tym wszystkim prawdy, ale pewne jest jedno – dziś między nimi układa się doskonale.

Z takim mężem da się wszystko! - tak powinna powiedzieć żona Piotra Kraśki, Karolina Ferenstein, która właśnie wraca do pracy po urodzeniu w styczniu córeczki Laury. 

Reklama

- Trenujemy w niedzielę. Już niedługo pierwsze zawody po długiej przerwie - zdradziła niedawno w internecie, dodając zdjęcie ukochanego konia. 

Ale to nie wszystko,czym się ostatnio zajmuje. Kilka dni temu zorganizowała Wielki Bieg św. Huberta na terenie swojej stadniny w Gałkowie. A kiedy siedziała w siodle albo biegała między koszami piknikowymi, mąż zajmował się Laurą i synami: Kostkiem (9 l.) i Aleksandrem (6 l.). 

Małżonkowie są dzisiaj wzorem do naśladowania dla znajomych. Zwłaszcza tych, którzy jeszcze 3 lata temu wróżyli im... rozwód. Oni jednak potrafili zawalczyć o miłość. Karolina Ferenstein rozumiała dziennikarską pasję Piotra. Żeby mógł się realizować, ona brała na siebie większość obowiązków. 

Sytuacja zmieniła się,kiedy dziennikarz stracił pracę w TVP, a jego żona spodziewała się trzeciego dziecka. Piotr Kraśko poznał wtedy, co to znaczy zajmować się domem... 

- Codziennie odrabiałem z synami prace domowe, niektóre sam robiłem pierwszy raz w życiu. Oczywiście sześciolatek radził sobie lepiej niż ja. Okazało się też, że w pierwszej klasie jest projekt kulinarny. Trzeba było coś upiec, więc dla mnie to było jak lot na Księżyc - przyznał Kraśko.  

Opowiadał też szczerze, dlaczego wcześniej poświęcał się bez reszty dziennikarstwu. 

- To jest pasja, a wówczas nie zauważa się, kiedy minął cały dzień - rozkładał ręce. 

Zanim Piotr Kraśko przyjął propozycję pracy w TVN, obliczył, ile czasu będzie miał dla rodziny. Wybrał weekendowe wydania "Dzień Dobry TVN" i pracę w niszowym kanale informacyjnym. Dlatego dziś może pomagać żonie, a ona u jego boku kwitnie, spełnia się jako matka i sportowiec. Taki mąż to istny skarb!

***
Zobacz więcej materiałów

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Kraśko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »