Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Pijana Felicjańska staranowała auta

37-letnia Ilona Felicjańska wylądowała w policyjnym areszcie po tym, jak spektakularnie rozbiła trzy samochody na jednym z warszawskich osiedli. Modelka miała prawie 2,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jak krzyczą z okładek dzisiejsze tabloidy, Felicjańska dołączyła do grona gwiazd skompromitowanych z powodu przeholowania z alkoholem.

Reklama

Gwiazda we wtorek, 23 lutego, w środku nocy staranowała dwa samochody stojące na parkingu na Ursynowie w Warszawie, oraz swoje alfa romeo. Według informatorów "Faktu", chciała uciec z miejsca wypadku!

"To była dosłownie chwila. Alfa romeo wjechało na kostkę brukową, a sekundę później usłyszeliśmy pisk hamulców i potworny huk gniecionej blachy. Podbiegliśmy i w środku zobaczyliśmy panią Ilonę Felicjańską. Pomogliśmy jej wyjść ze zdewastowanego auta, ale ona powiedziała, że nie potrzebuje pomocy i próbowała odjechać. Było czuć od niej alkohol. Próbowała odjechać więc zabraliśmy jej kluczyki i wezwaliśmy policję" - relacjonuje "Faktowi" świadek zdarzenia.

Felicjańska wylądowała na "dołku" w Piasecznie. Zeznania była w stanie złożyć dopiero o godzinie 13. Trzy godziny później opuściła komisariat.

Modelce grożą nawet trzy lata więzienia. To najprawdopodobniej koniec jej kariery w show-biznesie. Pod znakiem zapytania stoją także losy jej fundacji Niezapominajka. Osoba stanowiąca śmiertelne zagrożenie na drodze nie powinna chyba firmować swoją twarzą takiego przedsięwzięcia.

Jak myślicie, czy ta sytuacja była jednorazową wpadką Ilony, czy też może to symptom głębszego problemu..? Zdarzyło jej się już kiedyś udzielić wywiadu, gdy była na "lekkim gazie"...

Oto oświadczenie Ilony Felicjańskiej dla mediów:

"Szanowni Państwo

W związku z publikacjami dotyczącymi wypadku samochodowego na warszawskim Ursynowie, ostatniej nocy (23.02.2010) w którym brałam udział, pragnę za pośrednictwem mediów przekazać swoje krótkie oświadczenie.

Nic nie tłumaczy mojego zachowania, w którym brałam udział. Nie będę próbować w żaden sposób tłumaczyć się z tego karygodnego postępowania. Zdaję sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogę ponieść w wyniku prowadzenia przeze mnie samochodu pod wpływem alkoholu i z całą świadomością mam zamiar je ponieść. Pomimo tego, że w wypadku nie uczestniczyła żadna osoba, pragnę przeprosić za moje zachowanie wszystkich, zwłaszcza moją najbliższą rodzinę oraz inne osoby, które poczuły się dotknięte przez to wydarzenie.

Ilona Felicjańska"

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ilona Felicjańska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL