Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Piasek nie dogadywał się z ojcem: Nasze relacje nie były łatwe

Andrzej Piaseczny (46 l.), choć jest jednym z najpopularniejszych wokalistów w Polsce, żyje z dala od błysków fleszy i nie lubi, gdy ktoś nazywa go gwiazdą.

Kilkanaście lat temu zamieszkał w drewnianym domu, który wybudował w jednej z wsi w Górach Świętokrzyskich. - Tam wracam, tam po prostu sobie żyję - mówi. - Mam czas, żeby przeczytać książkę, pobiegać, spotkać się ze znajomymi, przejść się po ogrodzie.

Reklama

Zna wszystkich swoich sąsiadów, często zaprasza ich do siebie na zieloną herbatę, którą uwielbia. Nikogo w jego wsi nie dziwi już widok piosenkarza spacerującego w gumowcach po okolicznych łąkach, wyprowadzającego psy, czy robiącego zakupy w miejscowym sklepie.

W wakacje cichy i spokojny zazwyczaj dom Andrzeja Piasecznego zamienia się w tętniące życiem siedlisko. Z Pionek, gdzie się urodził i wychowywał, na całe lato przyjeżdża do niego mama Alicja, odwiedza go też mieszkająca na stałe w Londynie siostra Basia i brat Krzysztof z rodziną.

- Co roku dokupuję krzesła, żeby wszyscy mieli na czym siedzieć - opowiada. Bardzo żałuje, że nie miał okazji pokazać swojej podkieleckiej posiadłości tacie, który zmarł na raka, zanim on zdążył wybudować dom.

- Nasze relacje nie były łatwe, dopiero gdy odchodził, zaczęliśmy poważnie rozmawiać - wspomina wokalista. - Wiem, że był ze mnie dumny. To właśnie po ojcu, który w młodości grał na skrzypcach, jako jedyny w rodzinie odziedziczyłem talent muzyczny.

Rozpoczynające się właśnie lato Andrzej Piaseczny spędzi na spotkaniach z młodymi uzdolnionymi ludźmi i kompletowaniu własnej drużyny, której członkowie tuż po wakacjach rozpoczną walkę o tytuł najlepszego głosu w Polsce w kolejnej edycji show "The Voice of Poland". Chce też dobrze przygotować się do jubileuszowej trasy koncertowej, którą zaplanował na trzy ostatnie miesiące roku, a którą najprawdopodobniej zacznie od występu na scenie w amfiteatrze w... Opolu.

Andrzej Piaseczny zaproszony bowiem został na wrześniową odsłonę festiwalu. 25-lecie pracy artystycznej piosenkarz uczci też nową płytą. Album z premierowymi piosenkami - ósmy solowy krążek w jego karierze - ukaże się w październiku.

***

Zobacz więcej materiałów:

Życie na gorąco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje