Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Paweł Stasiak z zespołu Papa Dance coraz młodszy

Paweł Stasiak (50 l.) z roku na rok wygląda coraz młodziej. Jak on to robi?

Wokalista Papa Dance pojawił się na otwarciu VII edycji Onko-Olimpiady i skupił na sobie całą uwagę fotoreporterów. Od kilku lat możemy obserwować jego nieprawdopodobną metamorfozę.

Reklama

Niegdyś mocno łysiejący starszy pan, dziś młodzieniaszek z bujną czupryną.

Choć w wywiadach podkreśla, że "poza włosami nic sobie nie zrobił", patrząc na jego nowe zdjęcia, trudno w to uwierzyć.

"Cztery lata temu spotkałem znajomych, którzy sprowadzają ze Stanów tak zwane systemy. Doczepia się je do głowy specjalnymi zaczepami. Te systemy są popularne wśród gwiazd, które lubią często zmieniać fryzury" - tłumaczył Stasiak w 2008 roku, podkreślając, że z podobnych rozwiązań skorzystały m.in. Tina Turner czy Beyonce.

Nie krył, że na doczepiane włosy zdecydował się ze zwykłej próżności.

"To metoda nieinwazyjna i w każdej chwili można z tego zrezygnować. (...) Kiedy cztery lata temu, po długiej przerwie, wracaliśmy na rynek jako Papa Dance, chciałem nawiązać do swojego wizerunku sprzed lat. A wiedziałem, że jeśli pojawię się bez włosów, głównym tematem stanie się nie nasza płyta, lecz moja łysina".

Dziś Paweł pojawia się w mediach wyłącznie w kontekście... bujnej czupryny.


***

Zobacz więcej materiałów:

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje