Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Otylia czeka na operację

Pływaczka chce zająć się chorymi zatokami, które przyczyniły się m.in. do jej porażki na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Podczas operacji Otylia prostowaną będzie mieć przegrodę nosową.

Problemy ze zdrowiem Jędrzejczak (25 l.) dały się we znaki już w lutym 2008 roku, kiedy przez zapalenie zatok pływaczka straciła kilka decydujących tygodni treningów.

Reklama

"Przyjmowała antybiotyki, nie wchodziła do wody. Przerwa spowodowała klęskę na mistrzostwach Europy w Eindhoven i porażkę w Pekinie" - pisze "Gazeta Wyborcza".

"Na igrzyskach Otylia broniła tytułu na 200 metrów stylem motylkowym, srebra na 100 m mot. i 400 m mot. W dwóch konkurencjach nie weszła nawet do finału. Świat jej uciekł w tempie rekordu świata. Otylia była załamana" - wspomina dziennik.

Porażka była konsekwencją problemów zdrowotnych, którymi pływaczka w końcu postanowiła się zająć. O operacji swojego trenera powiadomiła we wtorek, tuż przed wyjazdem na zgrupowanie pływaków do Szklarskiej Porębie, które rozpocząć się miało 17 stycznia.

"To oznacza, że przerwa wydłuży się o kolejne dwa miesiące. Zabieg powinien jej ulżyć i zapobiec sytuacji sprzed roku" - mówi Paweł Słonimski, trener pływaczki, który ma nadzieję, że jego podopieczna do sportu wróci za pół roku.

"Wiem, że im dłuższa przerwa, tym trudniej będzie zacząć treningi. Nie mam jednak wątpliwości, że stać ją na wielki wynik".

Kamil Wódka, psycholog współpracujący ze sportowcami również wierzy, że Otylia powróci jeszcze na szczyt: "Sportowiec klasy Otylii wraca nie po to, by nosić orzełka na wypiętej piersi. Jego oczekiwania są olbrzymie i presja z czasem się zwiększa. Wracając musi czuć, że praca przyniesie efekty i że wykonał absolutnie wszystko, aby się udało" - mówi w rozmowie z gazetą.

Po operacji Otylia do najwyższej wydolności będzie wracać przez około sześć-osiem tygodni.

Fizjolog Andrzej Klusiewicz twierdzi jednak, że gorzej będzie z techniką, czuciem wody: "To wymaga większej pracy"- podkreśla.

Gazeta Wyborcza

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Otylia Jędrzejczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje