Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Ostatni występ Cerekwickiej

W niedzielnym odcinku "Tańca z gwiazdami" odpadła Katarzyna Cerekwicka i jej partner Żora Korolyov. O kryształową kulę walczą więc dalej: Katarzyna Tusk i Stefano Terrazzino, Ivan Komarenko i Blanka Winiarska oraz Krzysztof Tyniec i Kamila Kajak.

W niedzielnym odcinku wszystkie pary tańczyły do dwóch tańców - obowiązkowego (pasodoble) oraz dowolnego. Zdaniem jurorów, jak zwykle, najlepiej spisał się Krzysztof Tyniec. "Jesteś jednym z najbardziej utanecznionych aktorów. Nie robisz tego dla pieniędzy" - zachwalał Zbigniew Wodecki.

Reklama

"Gdybyś tańczył na turnieju tańca dostałbyś jeden. Na turniejach tanecznych jedynka jest najwyższą notą" - wtórowała mu Iwona Pavlović.

Widzowie podtrzymują swoją sympatię dla Kasi Tusk i Stefano Terrazzino. Ale jurorzy wciąż ich krytykują.

"W pierwszym programie myślałam, że pożegnasz się szybko, a jesteś dalej. Jesteś przepięknie schowana za Stefano" - kaprysiła Ivona Pavlović.

Ale córkę lidera PO broniła Beata Tyszkiewicz. "Ale się pani roztańczyła pani Kasiu, jest pani moją faworytką" - zdradziła aktorka.

Trzeba jednak przyznać, że obrona wypadła dość słabo.

Występ Cerekwickiej i jej partnera podobał się jury.

"Na samym początku edycji wyglądał pan jak piękna blondynka, a stał się pan macho" - pochwaliła Beata Tyszkiewicz tancerza Żorę Korolyova. "A pani, pani Kasiu, staje się piękną, wiotką kobietą" - dodała o Kasi Cerekwickiej.

Swoje trzy grosze dorzucił Piotr Galiński: "Mam czysto w domu, ale taką pokojówką, bym nie pogardził" - przyznał.

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »