Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Olga Bołądź zakochana! Tygodnik potwierdza radosne wieści!

Olga Bołądź (36 l.) już nie jest samotna. Jej nowy wybranek nie jest związany z show-biznesem, co daje jej poczucie bezpieczeństwa. Łączy ich pasja: oboje bardzo kochają zwierzęta.

Do tej pory nie miała szczęścia do mężczyzn.

Wszyscy, z którymi Olga Bołądź była związana, okazali się niegodni jej miłości. Tym razem ma być inaczej. 

Aktorka znów jest zakochana. Wierzy, że wreszcie spotkała tego jedynego.

Ma imię Kuba i jest miłym, wysportowanym blondynem.

Odnosi sukcesy jako biznesmen, jest właścicielem kilku stołecznych restauracji i klubów.

Jest młodszy od pani Olgi o siedem lat, ale dogadują się znakomicie.

Oboje kochają naturę, interesują się ekologią. Nowy partner namówił Olgę, żeby na parapecie swojego mieszkania zrobiła zielnik. 

Reklama

"Przyniósł mi pierwsze kwiaty i zaczęliśmy w to iść, to się pięknie rozrasta"– zdradza Olga Bołądź.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Podobnie jak ona kocha zwierzęta. Kiedy aktorka jest zajęta, chętnie zajmuje się zaadoptowaną przez nią buldożką Lusią.

Zjednał sobie też syna aktorki, Brunona (7). A to dla niej niezwykle ważne. Wiele razy podkreślała, że najważniejsze jest to, by synek był szczęśliwy. 

Jest on owocem krótkiego związku aktorki z pewnym studentem dziennikarstwa, Rafałem. 

Jednak Olga rozstała się z nim jeszcze zanim chłopiec przyszedł na świat.

Rozczarowaniem okazał się również związek z Mikołajem Roznerskim (36), bo znany aktor nie potrafił zrezygnować z kawalerskiego życia. 

Z tych samych powodów po roku namiętności zakończył się związek Olgi z Sebastianem Fabijańskim (33).

Od jesieni 2018 roku aktorka żyła samotnie. 

"Wiadomo, że między ludźmi musi być jakaś chemia. Ale ważne, żeby mężczyzna był poukładany wewnętrznie, spokojny i wierzący. Musi kochać zwierzęta, kochać ludzi i być pewny siebie. Dojrzały i zabawny, bo poczucie humoru zawsze nas ratuje. No i oczywiście nie może mnie zanudzić na śmierć, niech ma w sobie ten wieczny głód życia, który mam ja" – opisywała publicznie swój ideał mężczyzny.

Dziś serce Olgi znowu bije mocniej, a na twarzy promienieje szeroki uśmiech. 

Znalazła partnera, z którym wiąże przyszłość, rokuje nadzieję na lepsze jutro. Oby jej szczęście trwało dłużej niż poprzednie, nieudane miłości.

***

Świat & Ludzie
Dowiedz się więcej na temat: Olga Bołądź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »