Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ola Kwaśniewska chwali się spotkaniem z Elżbietą II! "Zadzwonił telefon..."

Wizyta Kate i Williama w Polsce skłoniła Aleksandrę Kwaśniewską (36 l.) do wspomnień...

Córka byłego prezydenta 10 lat życia spędziła w Pałacu Prezydenckim, co miało swoje dobre, ale i nieco mniej przyjemne strony.

Reklama

Aleksandra mogła cieszyć się zapewne wieloma profitami, wraz z rodzicami zjeździła świat i poznała największych tego świata.

Tego nawet PiS nie jest jej w stanie odebrać. Oczywiście Ola przekonuje, że życie prezydentówny nie było jednak usłane różami, a ona sama starała się życie normalnie jak każda nastolatka. 

Ponoć do szkoły jeździła zwykłym autobusem, a później starym samochodem i nie korzystała z ochrony BOR-u. Z kolei jej koleżanki mogły ją odwiedzać wyłącznie po zdobyciu akceptacji w biurze przepustek.

Ona sama wracając z imprezy taksówką kazała wysadzać się kilka ulic wcześniej, bo wstydziła się podawać, że mieszka w Pałacu Prezydenckim. 

Bez wątpienia Oleńka ma co wspominać z tamtego okresu. Z okazji wizyty Kate i Williama postanowiła się pochwalić Plotkowi, że miała okazję osobiście poznać królową, która ponoć sama nalegała na spotkanie z młodą prezydentówną!

"Pewnego dnia odrabiałam pracę domową. W Pałacu gościła królowa Elżbieta. Za moją ścianą na balkonie grała orkiestra, a kolacja była piętro niżej w Sali Kolumnowej. Trochę mi to przeszkadzało, bo nie mogłam się skupić. Po czym dzwoni telefon na moim biurku, że królowa chce mnie poznać. Ja mam 14 czy 15 lat i umieram. Myślę sobie: 'Jezu! Co ja ma na siebie ubrać, żeby mamie nie było wstyd. To była moja główna myśl, żeby mama się nie wstydziła" - opowiada Olka.

Na szczęście szybko coś znalazła i mogła spełnić prośbę Elżbiety II. O czym z nią rozmawiała? Ponoć o jej wnukach...

"Bardzo dużo opowiadała mi o Williamie i Harrym, bo byliśmy w podobnym wieku" - wspomina.

Najlepsze Olka zostawiła na koniec. W młodości była tak skromna, że nikomu nie powiedziała o tym, że ucięła sobie dzień wcześniej pogawędkę z tak ważną osobistością! 

"Poszłam do szkoły następnego dnia i nawet nikomu nie powiedziałam, że wczoraj spotkała królową. Nie chciałam, żeby ktokolwiek miał poczucie, że ja jestem jakaś inna niż cała reszta" - dodała.

Dowiedz się więcej na temat: kwaśniewska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje