Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ola Jordan nie może zajść w ciążę: Chciałam najpierw karierę, potem dziecko

Ola Jordan (36 l.), tancerka i jurorka "Tańca z gwiazdami", udzieliła bardzo osobistego wywiadu brytyjskiemu magazynowi "Hello".

Karierę tancerki rozpoczęła w wieku 12 lat u boku Przemysława Łowickiego. Para wygrała Otwarte Mistrzostwa Polski w 1999 i zajęła dwunaste miejsce w Mistrzostwach Świata 2000.

Reklama

W tym samym roku Jordan rozpoczęła treningi z Jamesem Jordanem, obecnym mężem, z którym zajęła drugie miejsce w turnieju Blackpool Professional Rising Stars Latin 2006 oraz trzecie na British Championships for Professional Latin 2006.

2006 rok to także początek jej wielkiej przygody z telewizją i tanecznymi programami rozrywkowymi - w "Strictly Come dancing", popularnym show BBC One, partnerowała wielu gwiazdom ekranu.
W parze z Chrisem Hollinsem wygrała finał siódmego sezonu. Od 2 marca 2018 jest jurorką polsatowskiego "Tańca z gwiazdami", gdzie zasiadła w fotelu Beaty Tyszkiewicz.

W magazynie "Hello" ukazał się wywiad z Olą i jej mężem Jamesem Jordanem. Para opowiada o swoim życiu, pokazuje nowy dom i zdradza m.in., że po latach ciężkich treningów ma problem z zajściem w ciążę. Stara się o to bezskutecznie od ponad dwóch lat.

"Chciałabym być mamą z całego serca. Myślałam, że to się samo stanie, naturalnie. James też jest już zdesperowany, by mieć dziecko. Marzę o tym. To jedyny prezent, jaki chciałabym mu dać. Sądziłam, że jak większość kobiet sama zdecyduję o tym, kiedy będę miała dziecko. Że najpierw zrobię karierę, a potem urodzę. Niestety, tak się nie stało" - wyznaje z bólem Jordan.

Szansą na posiadanie malucha jest dla nich zapłodnienie in vitro.

"Ironia polega na tym, że przez 17 lat - podczas trwania naszej kariery - robiliśmy wszystko, by nie mieć dzieci. Trudno jest bowiem pogodzić taniec z życiem rodzinnym" - mówi James.

"Teraz, kiedy w końcu zapragnęliśmy mieć dziecko, okazało się, że nie możemy. Po konsultacjach z lekarzem postanowiliśmy spróbować zapłodnienia in vitro. Mamy nadzieję, że zrealizujemy nasze dziecięce marzenia o rodzinie".

Tancerka tłumaczy, że postanowiła opowiedzieć o swoim problemie, ponieważ w każdym wywiadzie pytana jest o dziecko. "Próby uniknięcia odpowiedzi na to pytanie stają się coraz trudniejsze, więc zdecydowaliśmy się przyznać do wszystkiego".

***


Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje