Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Oceń kolekcję Natalii Jaroszewskiej

Powiało wiosną i zapachniało kwiatami na pokazie najnowszej kolekcji Natalii Jaroszewskiej, który poprowadziła Daria Widawska. Wśród zaprezentowanych kreacji przeważały zwiewne bardzo kobiece sukienki w pastelowych kolorach.

Nie zabrakło także mocnego turkusowego akcentu i mnóstwa oryginalnej biżuterii, z której znana jest projektantka. Zaprezentowano także dwie olśniewające ślubne sukienki. Należą one do nowej linii projektantki, którą będzie chciała podbić rynek mody ślubnej i jest duża szansa, że jej się to uda.

Reklama

Autorka była bardzo zadowolona z pokazu. "Jestem osobą, która ciągle poszukuje, dlatego staram się, żeby każda moja kolekcja była inna, przy jednoczesnym zachowaniu 200% kobiecości każdego ze strojów".

"Moja kolorowa kolekcja jest odpowiedzią na całą szarość, która nas otacza. Przenoszę moje pozytywne myślenie w sferę mody. Przyznam, ze jest to jedna z najbardziej dopracowanych kolekcji. Po pierwsze są to ręcznie barwione przeze mnie jedwabie, po drugie ręcznie wykonywane przeze mnie kwiaty, które pojawiły się we włosach modelek i ich kreacjach. Nie znoszę ciężkich form, które obciążają kobiecą sylwetkę" - opowiedziała o swoim najnowszym dziele Jaroszewska.

Nie bez powodu Natalia jest jedną z ulubionych projektantek wielu polskich gwiazd. Po tym jak tłumnie celebryci przybyli na jej pokaz można było się jeszcze w tym utwierdzić. Wiele znanych osób przyszło w kreacjach Natalii. Projektantce udało się nawet namówić Edytę Olszówkę na założenie kanarkowo żółtej sukienki, choć aktorka na co dzień wybiera bardziej stonowane kolory.

"Jestem wielką fanką Natalii. Myślę, ze ona bardzo kocha kobiety i kobiecość. Te modelki nie są przebrane, ale bardzo pięknie ubrane. Miałam wrażenie, że to jakieś motyle, które na chwilę do nas przyleciały. Było kilka sukienek, które bardzo mi się podobały i na jedną z nich w kolorze soczyście niebieskim na pewno się skuszę" - przyznała Olszówka.

Ania Bosak także wystąpiła w zwiewnej pastelowej kreacji autorstwa Jaroszewskiej. "Myślę, ze to jest bardzo udana kolekcja. Żegnam już zimę i nie mogę doczekać się, kiedy wskoczę w stroje w słonecznych i ciepłych kolorach. Lubię radosne i pełne energii zdecydowane kolory w strojach i dodatkach" - oceniła tancerka.

Od wybiegu nie mogła oderwać też wzroku Ewelina Flinta. "Najlepiej czuję się w strojach hippie i dlatego w nowej kolekcji Natalii mogę znaleźć wiele rzeczy dla siebie" - przyznała piosenkarka.

Trzeba przyznać, ze zdecydowanie łatwiej jest wymienić nazwiska gwiazd, które nie mają w szafie nic projektu Jaroszewskiej, niż słynne panie, które projektantka ubiera od lat. Dla polskich gwiazd jest tym, kim dla Audrey Hepburn był Hubert de Givenchy, a dla Catherine Deneuve Yves Saint Laurent. Krawcem, kreatorem i przyjacielem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje