Łukasz Konopka poznał młodszą o ponad osiem lat Emilię Komarnicką w łódzkiej Filmówce - ona dopiero dostała się na studia, on właśnie je kończył. Przez rok mijali się na uczelnianych korytarzach, nie przypuszczając, że los kiedyś skrzyżuje ich zawodowe drogi i sprawi, że zakochają się w sobie bez pamięci.
Emilii Komarnickiej wcale nie śpieszyło się do ślubu z Łukaszem Konopką
Po studiach Emilia dostała etat w gdańskim Teatrze Wybrzeże i rolę w "Na dobre i na złe". Kursowanie między Gdańskiem a Warszawą nie było dla niej problemem. Do czasu, aż w Trójmieście pojawił się Łukasz Konopka - jej znajomy ze szkoły filmowej, który bardzo szybko przestał być tylko znajomym.
Próby do tych samych spektakli, wieczory spędzane na tej samej scenie i przeciągające się czasem do późnej nocy rozmowy za kulisami bardzo zbliżyły do siebie Emilię i Łukasza. Połączyła ich wielka namiętność i romantyczna miłość.
Uchodzili za szczęśliwą parę, więc gdy pewnego dnia wyszło na jaw, że zamierzają zalegalizować swój związek, wszyscy ich znajomi uznali, że to wspaniały pomysł.
Emilii Komarnickiej - choć przyjęła pierścionek, który podarował jej ukochany - wcale jednak nie śpieszyło się do zamążpójścia.
"Jest mi bardzo dobrze w takim związku, w jakim jestem" - powiedziała "Kropce TV" wkrótce po tym, jak jeden z tabloidów obwieścił, że zaręczyła się z Konopką i szykuje się do ślubu.
Związek na odległość nie był tym, o czym marzył Łukasz Konopka
Gdy jej rola w "Na dobre i na złe" zaczęła się rozrastać, Emilia Komarnicka podjęła decyzję o przeprowadzce z Trójmiasta do stolicy.
"Porzuciłam Gdańsk, bo przyszedł czas, gdy mój organizm zaczął się buntować, pokazał mi, że nie jestem w stanie spędzać tyle czasu w samochodzie, a poza tym od początku wiedziałam, że chcę swoją przyszłość związać z Warszawą" - tłumaczyła na łamach "Vivy!".
Łukasz Konopka nie zdecydował się pojechać za ukochaną od razu.
Przez kilka miesięcy związek aktorskiej pary był typowym związkiem na odległość. Ich miłość przetrwała jednak tę próbę.
Na początku 2014 roku Łukasz zawitał do Warszawy i zamieszkał z narzeczoną.
Praca tak bardzo ich pochłaniała, że zdecydowali się odłożyć ślubne plany na nieokreśloną przyszłość.
Emilia Komarnicka - oprócz tego, że wciąż grała w popularnym serialu - dołączyła do obsady uwielbianego przez telewidzów "Rancza". Występowała też na scenie stołecznego Teatru Ateneum oraz gościnnie w Syrenie. Łukasz Konopka z kolei wcielał się w Karola Ryszkowskiego w "Czasie honoru", mecenasa Sipowicza w serialu "Wszystko przed nami", ministra w "Przepisie na życie" i Smolnego w "Na Wspólnej", a wieczorami grał w "Szczawiu" wystawianym w Teatrze Otwartym w podwarszawskim Konstancinie.
Dzieci przewartościowały jego życie. Teraz naprawdę jest szczęśliwy
Pod koniec 2014 roku Emilia Komarnicka dostała propozycję zastąpienia Katarzyny Herman w sztuce "Małe zbrodnie małżeńskie", którą wyreżyserował Redbad Klynstra. Zgodziła się występować u boku Redbada, bo znała go już doskonale z planu "Na dobre i na złe" i bardzo go lubiła.
Wystarczyło kilka tygodni wspólnej pracy, by Emilia straciła głowę dla Klynstry. Zwróciła Konopce pierścionek zaręczynowy i zamieszkała z nowym ukochanym, który w sierpniu 2017 roku został jej mężem i z którym... właśnie się rozwodzi.
Po rozstaniu z Emilią Łukasz Konopka znalazł pocieszenie w ramionach aktorki Julii Balsewicz. Razem wychowują 8-letnie bliźnięta, uchodzą za jedno z najszczęśliwszych małżeństw w rodzimym show-biznesie.
"Dzieci sprawiają, że chce mi się żyć. Ich pojawienie się na świecie, zwłaszcza że pojawiła się dwójka naraz, całkowicie przewartościowało moje życie" - opowiadał Łukasz, goszcząc w podcaście "Między nami rodzicami".
"Odkąd mam rodzinę, to ona daje mi najwięcej szczęścia" - wyznał z kolei w "Dzień Dobry TVN".
Źródła:
1. Wywiady z Ł. Konopką: podcast "Między nami rodzicami" (marzec 2022), "Dzień Dobry TVN" (październik 2023)
2. Wywiady z E. Komarnicką: "Kropka TV" (styczeń 2013), "Viva!" (październik 2014)








