Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Zillmann i Lesar poznały się w "TzG". Potem wszystko się zmieniło
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar poznały się na próbach do "Tańca z gwiazdami". Z tygodnia na tydzień na parkiecie i za kulisami między kobietami dojrzewało uczucie, któremu w końcu postanowiły się poddać.
Przez nową znajomość, która całkowicie je pochłonęła, zakończyły się ich poprzednie związki: wioślarki z kajakarką Julią Walczak i tancerki z wieloletnim partnerem życiowym i tanecznym, Krzysztofem Hulbojem.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Początkowo główne bohaterki zamieszania nie chciały oficjalnie potwierdzić, jaki jest charakter ich relacji, ale nie ukrywały, że spędzają ze sobą dużo czasu i jest im ze sobą dobrze. Z czasem zamieszkały razem i zaczęły brać udział we wspólnych projektach.
Minęło raptem kilka miesięcy, a panie wyjechały wspólnie na drugi koniec świata, aby sprawdzić się w formacie "Azja Express". Dopiero po powrocie wyszło na jaw, jak układały się ich kontakty na innym kontynencie. Prawdę zdradziła Izabella Krzan.
Niespodziewanie wyszło na jaw o Zillmann i Lesar. Oto jak między nimi jest. Krzan wszystko wygadała
Nowa prowadząca przyznała, że obecność tej konkretnie pary na planie bardzo ją ucieszyła, gdyż da ona widzom dużo wrażeń. Prezenterka wprost podziwia decyzję kobiet.
"Są bardzo odważne, bo poza tym, że wzięły udział w bardzo trudnym programie, to zrobiły to w momencie, kiedy ten związek jeszcze nie trwa tak długo. Uważam, że taki format może zarówno działać na plus relacji, jak i na minus" - mówiła prezenterka Kozaczkowi.
Według niej Kasia i Janja postawiły na absolutną szczerość, pokazując się odbiorcom, ale i sobie nawzajem, z każdej, także złej strony.
"W pierwszych latach związków zazwyczaj staramy się być tacy piękni, delikatni, ukrywać to swoje złe oblicze. Tu dziewczyny stwierdziły: 'Dobra, jazda, jedziemy, pokażemy się takie, jakie jesteśmy dzisiaj'. Są z nami, są razem, są zakochane, jest wszystko dobrze, więc to znaczy, że (...) przeszły tę próbę pozytywnie i tylko wzmocniły relację" - dodała.
Jak na dwie sportsmenki przystało, istotny w ich kontekście ma być ponoć aspekt podejścia do rywalizacji i umiejętności przegrywania, z którą - jak sama przyznała - Krzan ma osobiście problem.

Zillmann i Lesar wzięły udział w "Azja Express". Oto jak zachowywały się na planie
Przy okazji Izabella wyjawiła, jak Lesar i Zillmann zachowywały się na planie. Podobno nie miały oporów, by okazywać sobie publicznie uczucia, zwłaszcza w szczególnie emocjonujących momentach.
"Jak człowiek jest zakochany, to wiadomo, że te emocje okazuje, i dziewczyny też okazywały. To jest bardzo dobre. Miły buziaczek, przytulanie to jest coś, co jest absolutnie normalną rzeczą w związku, więc było widać u nich miłość. Przeplatana była ona momentami kłótni, ale nie wydaje mi się, żeby była to jakakolwiek para, która by się nie pokłóciła chociaż raz w tym sezonie" - zaobserwowała gospodyni.
Owe spory miały różną temperaturę, ale według Izy najlepiej pokazywały, jak "dużo w nich jest emocji względem siebie".
"(...) Jak włoskie małżeństwa - rzucają talerzami, krzyczą na siebie, co nie znaczy, że się nie kochają, wręcz przeciwnie często. Tu było dużo miłości poza kamerami, przed kamerami też się zdarza miłość" - komentowała.
Ponoć na początku partnerki starały się trzymać emocje na wodzy, z czasem dały się jednak ponieść.
"W pierwszym odcinku próbowały być na dystans, bo wiadomo, początek, ale potem w tych emocjach, kiedy też jest wszystko dobrze, chcesz się przytulić do ukochanej osoby, cieszyć się z nią wspólnie, więc będzie i miłość, i nienawiść, i złość na siebie nawzajem. Dobrze, że wzięły udział w tym formacie" - wyjawiła.
Zobacz też:
To nie były plotki ws. Zillmann i Lesar. Po udziale w programie tancerka podjęła decyzję
Janja Lesar zaskoczona zachowaniem Zillmann po "Azja Express". To było kwestią czasu
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








