Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Niesamowite wieści o małżeństwie Tomasza Kota!

Żona Tomka Kota (41 l.) trzyma rękę na pulsie. Aktor tylko jej się słucha...

Zakochani jak para nastolatków – tak na zdjęciach z Cannes, gdzie odbył się pokaz „Zimnej wojny”, filmu Pawła Pawlikowskiego, prezentuje się małżeństwo Kotów. 

Reklama

Tomasz zagrał w nim główną rolę i znalazł się w kręgu zainteresowań międzynarodowych producentów i reżyserów. Kto wie, czy wkrótce aktor nie pojawi się w jakiejś hollywoodzkiej produkcji. 

Jednak każdą decyzję przedyskutuje z żoną, bo słucha Agnieszki we wszystkim...

Ich dzieci nie chodzą do szkoły

Tuż po zdjęciach do „Zimnej wojny” na prośbę małżonki zrobił sobie przerwę w pracy. Ale najważniejsza decyzja, jaką aktor podjął pod wypływem ukochanej, dotyczy… edukacji jego dzieci. Blanka (11) i Leo (8) nie kształcą się bowiem w szkole, ale w domu pod okiem mamy! 

Tomasz nie sprzeciwiał się temu, bo żona ukończyła Psychologię Stosowaną na Uniwersytecie Jagiellońskim i zajmowała się terapią dziecięcą. Po kilku latach okazało się, że pociechy uczą się doskonale, a obowiązkowe, zewnętrzne egzaminy zdają na szóstki! 

Każde z nich ma do tego zainteresowania artystyczne, odziedziczone nie tylko po tacie.

Mało kto wie, że Agnieszka jest znana w świecie kinematografii. Ukończyła katowicką szkołę filmową, a wiele zdjęć do filmów krótkometrażowych, teledysków i wizualizacji teatralnych powstało dzięki niej. Tomasz nie kryje dumy ze swojej żony. 

To jej autorstwa są zdjęcia do takich filmów jak „Franciszek”, „Wyścig”, „Kaszel umarlaka” czy „Próba mikrofonu”. Dokumentuje też dokonania męża takie jak premiera spektaklu „Mój Nestroy”. 

Ponadto jest współautorką zilustrowanej jej kolażami książki dla dzieci „Senek”. Nieraz zdarzało się, że Tomasz, będąc już sławnym aktorem, pomagał na planach filmowych żony – nosił kable czy ustawiał światła.

Od momentu, w którym ją poznał w 2006 r., czuł, że to kobieta, z którą może szczęśliwie kroczyć przez życie.

"Obrączka jest spoko, fajna rzecz. Po kilku zakrętach poukładałem swoje życiowe klocki i jest to dość jasny i klarowny świat. Było nam z Agnieszką dobrze, więc ślub stał się kolejnym krokiem. Małżeństwo daje mi poczucie, że wiem, dokąd wracam" – powiedział w wywiadzie dla „Twojego Stylu” i nic się do tej pory nie zmieniło… 

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Kot

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje