Marcin Rogacewicz obecnie jest w pełni zaangażowany w taneczne widowisko, które tworzy wraz ze swoją życiową partnerką, Agnieszką Kaczorowską. Artyści przez ostatnie miesiące każdą chwilę spędzili na przygotowaniach do spektaklu "Siedem". Zwłaszcza, że to dla nich nie tylko projekt zawodowy:
"Marzyliśmy o tym… więc spełniamy nasze marzenie! Zapraszamy Was na spektakl '7', gdzie prosto z serca, aktorsko, tanecznie i muzycznie, dotykamy tematu wolności" - pisała tancerka w mediach społecznościowych.
Kaczorowska i Rogacewicz razem na scenie. To wpłynęło na całe ich życie
Ogrom pracy związany z dopracowaniem każdego szczegółu widowiska sprawił, że aktorska para musiała nieco zmodyfikować swoje plany. Agnieszka Kaczorowska poprosiła w "Klanie" o urlop.
"Poprosiłam o krótką przerwę w nagrywaniu 'Klanu', bo jesteśmy w intensywnej trasie z '7', a mam też oczywiście obowiązki prywatne. Nie da się być w kilku miejscach naraz. Na plan wracam w maju, gdy trasa będzie już lżejsza" - podkreśliła aktorka w rozmowie z Plejadą.
Okazuje się, że przygotowania do tanecznego widowiska wpłynęły także na życie zawodowe ukochanego tancerki. Marcin Rogacewicz musiał pożegnać się z rolą w produkcji TVP.
Doniesienia ws. Rogacewicza nadeszły w środę popołudniu. Nikt się nie spodziewał
W środowe popołudnie do sieci trafiły zaskakujące doniesienia ws. ukochanego Agnieszki Kaczorowskiej. Jak ustalił Pudelek, Marcin Rogacewicz stracił pracę w popularnym serialu TVP. Wygląda na to, że to już nie on będzie towarzyszył na ekranie sympatycznemu czworonogowi imieniem Alex:
"W odcinku, który widzowie zobaczą 18 kwietnia, u boku Alexa pojawi się nowy opiekun. Produkcja zdecydowała się na taką zmianę ze względu na inne zobowiązania Marcina Rogacewicza, a konkretnie jego spektakl 'Siedem'. Rozstanie odbyło się w przyjaznej atmosferze - Paweł Kozera, którego grał, nie umrze, tylko wyjedzie z Warszawy. Czy kiedyś wróci? Na to raczej nikt się nie nastawia" - przytacza słowa informatora Pudelek, podkreślając, że zamiast Rogacewicza w serialu zobaczymy Karola Dziubę.
Spodziewaliście się takiego obrotu spraw?
ZOBACZ TAKŻE:
Co za słowa choreografa o Rogacewiczu. Szybko odpowiedział
Rogacewicz dłużej nie mógł milczeć. Pełen emocji ogłosił. "Zawsze będzie nasze"
Maserak obejrzał spektakl Kaczorowskiej. Wymowne słowa








