Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

"Nie prosiłem mamy o radę"

Maciek Dowbor opowiada, że nigdy nie radził się swojej sławnej mamy w kwestiach zawodowych. "Nasze relacje były dość skomplikowane" - przyznaje.

Dziennikarska pasja Maćka Dowbora nie była miłością od pierwszego wejrzenia. Wcześniej prezenter chciał zostać... koszykarzem. Studia na Akademii Wychowania Fizycznego ostatecznie przekonały go jednak, że kariera sportowca nie jest mu pisana.

Reklama

"Warunki fizyczne i, umówmy się, chyba brak talentu, sprowadziły mnie szybko na ziemię" - przyznaje z rozbrajającą szczerością w rozmowie z "Faktem".

Dziennikarskie początki też nie były jednak łatwe. "Ta robota nie jest ciepłym etatem. Moje pierwsze upadki znosiłem bardzo źle" - nie ukrywa.

Czy w tym trudnym czasie Maciek mógł liczyć na wsparcie swojej rodzicielki? Okazuje się, że młody Dowbor "starał się zawsze oddzielać sprawy prywatne od zawodowych".

"Moja mama zaczynała w latach osiemdziesiątych, a od tego czasu tyle się zmieniło, że ciężko byłoby jej zrozumieć moje ówczesne realia" - mówi.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maciek Dowbor | Katarzyna Dowbor | telewizja | dziennikarstwo | kariera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »