Irena Santor to jedna z ikon polskiej muzyki. 91-letnia wokalistka jest zaliczana do grona największych artystek w naszym kraju, a jej przeboje "Maleńki znak" czy "Powrócisz tu" zna chyba każdy.
Od pewnego czasu Santor jest już na artystycznej emeryturze i nie koncertuje. Jednak co pewien czas piosenkarka nadal pojawia się podczas ważnych wydarzeń, takich jak festiwale, branżowe imprezy oraz koncerty. Niedawno zaszczyciła swoją obecnością premierę książki Jolanty Kwaśniewskiej i Jakuba B. Bączka "Twoja (Anty) Bucket Lista".
To właśnie na tym wydarzeniu 91-latka zdobyła się na pewne bardzo osobiste wyznanie. Nie do wiary.
Tak dziś żyje Irena Santor. Nie ma mowy o luksusach
Irena Santor wprost wyznała, że preferuje proste życie i nigdy nie zależało jej na luksusach. Żyje zupełnie inaczej niż większość współczesnych gwiazd.
"Nie dorobiłam się żadnego majątku. To zabrzmi nieprawdziwie, ale nie mam takich wielkich potrzeb. Nie chciałabym mieć Rolls-Royce'a, nie chciałabym mieć pałacu. Naprawdę nie. Jestem za naturą małych potrzeb, ale takich, żeby mi starczyło na życie. No i na kawę koniecznie" - wyjawiła piosenkarka.

Santor wciąż potrafi czerpać radość z małych rzeczy. Mimo imponującego wieku pozostaje w świetnej formie.
"Cieszę się tym, że żyję, że jestem, że mam rzeczy do zrobienia. Muszę umyć okna, posprzątać, pójść do przyjaciół. Tym się cieszę" - dodała.
Jednak co pewien czasu pojawiają się myśli o nieuchronnym przemijaniu.
"Mam świadomość mojego przemijania i akceptuję to przemijanie. Chciałabym, żeby ono trwało jak najdłużej" - wyznała na koniec pani Irena.
Zobacz też:
Bajor w połowie drogi do domu otrzymał nieoczekiwany telefon. Takiego finału nikt się nie spodziewał
Przed weekendem potwierdziły się doniesienia ws. Ireny Santor. Już nie ma co do niej wątpliwości
Irena Santor potwierdziła doniesienia po latach. To było kwestią czasu








