Modowa ekspertka ocenia styl Marty Nawrockiej podczas wizyty królewskiej
Marta Nawrocka znowu zaskoczyła swoją stylizacją. We wtorek, 10 marca wraz z mężem powitała w Warszawie króla Karola XVI Gustawa i królową Sylwię ze Szwecji. Takie spotkanie nie umknęło uwadze modowej ekspertki, która wzięła pod lupę najnowszą kreację Marty Nawrockiej. Ostatnio pierwszej damie ubiór nie wyszedł najlepiej, a jak jest tym razem?
Marta Nawrocka konsekwentnie pokazuje, że trzyma się jednego, ulubionego stylu - własnego. Jak wiadomo, pierwsza dama aktywnie bierze udział w tworzeniu swoich kreacji. Nie inaczej było tym razem, ponieważ znów zwrócono uwagę na stylizację Marty Nawrockiej, która zaprezentowała się w eleganckim płaszczu w głębokim, śliwkowym odcieniu. Oto jak oceniła ją modowa ekspertka.
Marta Nawrocka w śliwkowej kreacji. Ocena modowej ekspertki jest jednoznaczna
Modowa ekspertka Iwona Sasin tym razem łagodniej obeszła się z najnowszą stylizacją Nawrockiej.
"Podczas spotkania z królem i królową Szwecji Marta Nawrocka postawiła na bardzo klasyczny, dyplomatyczny kod ubioru. Jej stylizacja była utrzymana w estetyce powściągliwej elegancji, która dobrze wpisuje się w protokół oficjalnych wizyt państwowych. Dominującym elementem był ciemny, śliwkowo-brązowy płaszcz o wyraźnie zaznaczonej talii i rozkloszowanym dole. Taki krój nawiązuje do klasycznej sylwetki 'new look' i jest często wykorzystywany w garderobie reprezentacyjnej, ponieważ porządkuje proporcje i dodaje sylwetce formalnej lekkości" - wyznała ekspertka w rozmowie z "Plotkiem".
Nawrocka tego jednego nie przewidziała. Ekspertka modowa wprost wylicza błędy
Nie obyło się jednak bez drobnych niedociągnięć. Choć tym razem pierwsza dama uniknęła głośnej wpadki, specjalistka od wizerunku dopatrzyła się mankamentu, który wpłynął na odbiór całości. Chodzi o długość płaszcza. Według ekspertki zabrakło dosłownie kilku centymetrów, by stylizacja była perfekcyjna.
"Gdyby płaszcz był dłuższy o około 4-6 centymetrów, całość wyglądałaby znacznie korzystniej z kilku powodów. Po pierwsze, proporcje sylwetki wypadłyby stabilniej. Po drugie, płaszcz miałby charakter bardziej ceremonialny, który w kontekście spotkań dyplomatycznych i królewskich często wygląda bardziej szlachetnie. I po trzecie, w ruchu (podczas chodzenia czy wchodzenia po schodach) materiał układałby się spokojniej" - wyznała w rozmowie.
Mimo uwag co do długości, Iwona Sasin chwali wybór kolorystyki i dodatków. Klasyczne czółenka, gładko upięte włosy i delikatna biżuteria stworzyły wizerunek oparty na "dyskretnej poprawności".
"Głęboki, stonowany odcień płaszcza jest elegancki, bezpieczny i dobrze wpisuje się w rangę wydarzenia. Również dodatki, klasyczne czółenka, delikatna biżuteria i gładko upięte włosy, wzmacniają wrażenie uporządkowania i formalności. To stylizacja, która nie próbuje dominować nad wydarzeniem, lecz raczej podkreśla jego ceremonialny charakter".
Według niej stylizacja Nawrockiej to ukłon w stronę bezpiecznej klasyki. Nawrocka nie chciała przyćmić wydarzenia, stawiając na estetykę znaną z europejskich dworów. To wizerunek poprawny, spójny i - co najważniejsze - bezpieczny, choć pozbawiony modowego pazura.
"Mimo tych drobnych uwag stylizacja Marty Nawrockiej pozostaje przykładem bezpiecznej, dyplomatycznej elegancji. Jest stonowana, spójna i respektuje formalny charakter wizyty, a jednocześnie subtelnie nawiązuje do klasycznych kodów ubioru znanych z europejskich dworów. To wizerunek oparty bardziej na dyskretnej poprawności niż na modowym geście i w kontekście oficjalnych spotkań taki wybór bywa właściwą, świadomą strategią" - podsumowała Iwona Sasin.

Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. syna Nawrockiej. Prawda wyszła na jaw
Synowa Nawrockiej nie mogła się doczekać, by to ogłosić. Nie minął nawet dzień i takie doniesienia








