Reklama

Reklama

Reklama

Natalia Siwiec znów odlatuje i mówi: "Moje małżeństwo uratowała medycyna szamańska"

Natalia Siwiec (38 l.) od wtorkowego wieczoru zaczęła otwierać się na temat duchowości. Celebrytka przyznała, że ostatnią deską ratunku dla jej małżeństwa okazała się medycyna niekonwencjonalna. Natchniona Natalia próbowała przekonać do wkroczenia na ścieżkę poznania nie tylko swojego męża...

Natalia Siwiec szczerze o tym, co uratowało jej małżeństwo

Natalia Siwiec, co nietypowe dla świata celebrytów, może pochwalić się prawie 10-letnim stażem w małżeństwie. Gwiazda niedawno przyznała, że jej związek z Mariuszem Raduszewskim, przez jakiś czas, wisiał na włosku.

Na szczęście, relację uratowała medycyna niekonwencjonalna. We wtorek wieczorem celebrytka zaczęła uzewnętrzniać się na swoich social mediach w temacie duchowej podróży, do której zaprosiła swojego małżonka. Para musiała przejść poważny kryzys, by znaleźć się na podobnym "poziomie energetycznym".

Reklama

Podczas wczorajszej sesji "pytań i odpowiedzi" na Instagramie Siwiec, jedna z fanek zapytała, w jaki sposób Mariuszowi udało się nadrobić tak duże zaległości w rozwoju duchowym. Celebrytka odpowiedziała wprost:

"Medycyna szamańska. Wiedział dużo ode mnie, ale był odseparowany od tego. W pewnym momencie powiedział, że idzie na rytuał. Zrobił i wrócił inny człowiek".


Natalia Siwiec o medycynie szamańskiej: "Ja czytałam i fruwałam, a on się zamykał".

Mariusz musiał przejść żmudną metamorfozę, by dogonić Natalię. W końcu mu się to udało. Jak przyznała celebrytka, kiedy przechodzili kryzys, dużo się kłócili, stopniowo oddalając się do siebie. 

Jej mąż nawet kpił z "jej teorii" dotyczących nadprzyrodzonych sił, podczas gdy ona, oddawała się gromadzeniu tajemnej wiedzy.

"Ja czytałam i fruwałam, a on się zamykał (...) Cały czas rozmawiał przez telefon, zajmował się głupimi sprawami, które tylko rujnowały go psychicznie i energetycznie (...) Oczywiście każda rozmowa kończyła się tym, że wszystko jest ok i że się czepiam. Naprawdę myślałam, że to doprowadzi nas do rozstania, z którego nie będzie powrotu" - wyznała poruszona celebrytka.

Natalia nie kryje, że od zawsze była zainteresowana wejściem "na ścieżkę duchowości". Mając zaledwie 14-lat zaczęła czytać zdecydowanie inne książki, niż jej rówieśnicy, właśnie na temat rozwoju duchowego.

Gdy jedna z obserwatorek zapytała Siwiec, czy może polecić jakiegoś szamańskiego uzdrowiciela lub przewodnika, ta nie chciała zdradzać szczegółów:

"Trzeba samemu szukać. Jak masz się z tym spotkać, to jakoś na to trafisz, spotkasz ludzi i zrobisz... Zwykle to nie są przyjemne rzeczy, tylko przerabianie trudnych, bolesnych przeżyć" - radziła ostrożna celebrytka.

Przypomnijmy, że już wczoraj Natalia mówiła o cudzie "dostrojenia energetycznego", które zbawiło jej związek. Szczęśliwie Mariusz wstąpił na odpowiednią ścieżkę oświecenia i towarzyszy Natalii w podróży w głąb siebie:

"U nas jakimś cudem (chyba jesteśmy tak dostrojeni energetycznie) Mariusz się otworzył, zdecydował się na bardzo duży skok w nieznane i to sprawiło, że bardzo do mnie doskoczył. To taka niesamowita przyjemność, bo wtedy możecie pracować razem i zaczynacie rozmowy na zupełnie innym poziomie". 

Zobacz też:

Polski marynarz porwany przez piratów w Zatoce Gwinejskiej. MSZ powołał sztab kryzysowy

Anna Skura pozuje nago z Kasią Nast! "Dziękuję za twoje światło"

Sara James po pierwszej próbie! Stała się jedną z faworytek


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Natalia Siwiec | Mariusz Raduszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy