Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Natalia Kukulska żałuje: To, co robiłam mojej babci...

Młodość musi się wyszumieć. To stare przysłowie sprawdziło się w przypadku Natalii Kukulskiej (42 l.). Dorastając, sprawiła swej babci wiele kłopotów...

Dziś, patrząc na starsze, dorastające dzieci: Jana, który w tym roku skończy 18 lat i 13-letnią Anię, przypomina sobie swoją młodość. Był czas, kiedy Natalia Kukulska bardzo się buntowała i sprawiała sporo kłopotów rodzinie.

Reklama

- Pokazywałam rogi. Gdybym dzisiaj jako mama miała przeżyć to, co robiłam mojej babci i mojemu tacie, to po prostu nie wyobrażam sobie tego. Jestem przerażona - wyznaje szczerze wokalistka.

W młodości wiele razy doprowadzała do łez swoją ukochaną babcię Halinę Szmeterling (†92 l.). Piosenkarce wciąż nie daje spokoju pytanie, czy wybaczyła jej te wszystkie nierozsądne zachowania z przeszłości.

- Zadawałam się z najgorszym chłopakiem w szkole. Imponowało mi to, że jest skinheadem i że ktoś taki zły, z drugiej strony mocy, zwrócił na mnie uwagę - wspomina.

Nastolatkę fascynowało środowisko, które wcześniej wydawało się jej kompletnie niedostępne. Pani Halina i ojciec Natalki, Jarosław Kukulski, odchodzili od zmysłów. Nie wiedzieli, co zrobić z krnąbrną dziewczyną, która nie słucha, wymyka się ukradkiem z pokoju, nie wraca na czas i nie chce rozmawiać z bliskimi. Próbowali na spokojnie jej wszystko tłumaczyć, ale to nie działało. Młodość musiała jednak się wyszumieć.

- Zabraniali mi wychodzenia z domu, spotykania się z ludźmi z tego środowiska. Z czasem do domu zaczęła przychodzić zaniepokojona moim zachowaniem nauczycielka i pani psycholog, która starała się ze mną rozmawiać. Wszyscy mi tłumaczyli, że mój wybranek nie jest taki zły, ale tu chodzi przede wszystkim o mnie, o to, że za wcześnie na takie spotkania i może powinnam odpuścić. Było mi naprawdę ciężko - opowiada.

To był bardzo trudny czas dla całej rodziny. Dzisiaj Natalia wie, że powinna była przeprosić babcię, szczerze z nią porozmawiać. Wiele jej zawdzięcza. To właśnie ona zajęła się wychowaniem Natalki po tragicznej śmierci jej mamy, Anny Jantar (†29). Pani Halina po śmierci córki popadła w rozpacz, nawet miała myśli samobójcze.

- Ale spojrzałam na to czteroletnie dziecko i zrozumiałam, że Ania by mi tego nigdy nie wybaczyła. Więc to ja teraz będę jej mamą - wspominała.

Już jako dorosła kobieta Natalia Kukulska robiła wszystko, aby seniorka była z niej dumna. Miały bardzo dobrą relację.

- Role się odwróciły, to ja opiekowałam się babcią. Kochała mnie miłością olbrzymią, ale i zaborczą. Żyła moim życiem - wyznała szczerze gwiazda. Zapamięta Halinę Szmeterling jako mądrą, dobrą kobietę. I wierzy, że choć nigdy nie rozmawiały o ekscesach młodości, wszystko jej wybaczyła.

***

Zobacz więcej materiałów:

Dobry Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje