Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Monika Mrozowska zdruzgotana! Pojawiły się zarzuty, że jest wyrodną matką!

Monika Mrozowska nie kryje swojego zdenerwowania po tym, co usłyszała od ludzi. Zarzucono jej potworne rzeczy dotyczące wychowywania przez nią dzieci. "Nie rozumiem tego" - mówi bezradna aktorka.

Monika Mrozowska jest matką czworga dzieci, a ze swoimi byłymi partnerami tworzy rodzinę patchworkową. Dwie córki aktorka ma z Maciejem Szaciłłą, syna z Sebastianem Jaworskim, a w styczniu 2021 roku na świecie pojawił się Lucjan, którego ojcem jest Maciej Auguścik-Lipka.

Z tego też powodu czasami musi mierzyć się ze złośliwymi komentarzami. Jakiś czas temu "fanka" napisała jej, że przez to jej dzieci "nigdy nie będą miały prawdziwej rodziny". 

"Prawdziwa rodzina to jest kochająca mama, kochający tata i kochające się rodzeństwo. A nie bycie ze sobą dla "dobra" dzieci, które faktycznie "super" rozwijają się w domach pełnych wzajemnej nienawiści" - odpisała jej wówczas oburzona Monika. 

Reklama

Mrozowska nazwana wyrodną matką

Okazuje się, że ludzie czepiają się jej także z innych powodów i to dość zadziwiających. Tak było chociażby w przypadku stosowanej przez nią diety. Monika od lat promuje bowiem weganizm, co nie wszystkim się podoba. 

Aktorka wyznała w rozmowie z portalem Newseria Lifestyle, że spotykała się z ostrą krytyką ludzi, którzy twierdzili, że krzywdzi dzieci, bo nie daje im do jedzenia mięsa! 

"U mnie w domu nie króluje dieta wegańska, jemy mało przetworów mlecznych, ale bardzo lubimy masło, mozzarellę, parmezan. Moje córki od urodzenia nie jedzą mięsa i ryb. Najstarsza córka Karolina nie je też jajek. Mój syn Józek jest niejadkiem" - opowiada Monika, którą jakiś czas temu mocno zabolało to, że ludzie nazwali ją wyrodną matką.

"Spotkałam się z nieprzychylnymi opiniami dotyczącymi tego, że nie jem mięsa. Mówiono mi, że nie mam prawa narzucać moim dzieciom bezmięsnej diety. Wychowywałam się w domu, w którym jadło się mięso. Ten jadłospis też ktoś mi narzucił. Idę dokładnie tą samą ścieżką. Nie rozumiem, gdy ktoś dochodzi do wniosku, że jestem wyrodną matką, bo nie przygotowuję synowi mięsa. Gdy jedzie do taty lub babci, dostaje mięsne posiłki. Natomiast u mnie w domu nawet się tego nie domaga" - ubolewa Monika. 

Zobacz też:

Kasia Cichopek pokazała brzuszek! Fani aktorki byli w szoku!

Katie Price jako zakonnica! To nie przebranie na Halloween!

Kwarantanna będzie jeszcze krótsza


Newseria Lifestyle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »