Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Monika Kuszyńska spełniła marzenie o pięknym domu! Można pozazdrościć!

Monika Kuszyńska (39 l.) znalazła swoje miejsce na ziemi...

Kameralne miasteczko pod Łodzią. Jest tam wszystko, czego potrzeba młodej mamie, której synek za rok pójdzie do przedszkola, a córeczka ma dopiero cztery miesiące. 

Reklama

Ale najpiękniejsze jest to, że obok domu jest las, a w ogródku można było urządzić plac zabaw. Tak wygląda miejsce, w którym na co dzień bmieszka Monika Kuszyńska z mężem Kubą Raczyńskim i dwójką ich dzieci – Jeremim i Kalinką.

Kilka lat temu wyremontowali skromny, parterowy dom i dostosowali go do potrzeb jeżdżącej na wózku inwalidzkim Moniki. 

W budynku urządzili też studio nagrań, w którym mogą pracować.

"To ważne dla Moniki, że nie musi opuszczać swojego azylu, aby nagrywać albo komponować. Nawet z synkiem na kolanach może usiąść przy pianinie i zagrać nowe melodie do aranżacji" – mówi osoba związana z rodziną. Studio Moniki i Kuby staje się coraz bardziej popularne, nagrywają w nim nawet znane gwiazdy disco polo i chętnie płacą za usługi na naprawdę najwyższym poziomie!

Teraz Monika Kuszyńska postanowiła wrócić na scenę. Na razie to niewielka ilość koncertów, ale obiecała organizatorom, że jeśli uda jej się pogodzić rolę piosenkarki z rolą matki karmiącej piersią, to będzie ich więcej.

Żeby móc wrócić do formy po porodzie, poprosiła męża o dołączenie do wózka inwalidzkiego specjalnej dostawki, która sprawia, że całość wygląda i jeździ jak rower!

"Dzięki tej dostawce razem z Moniką możemy jeździć na rowerach i robimy to bardzo często. Rower napędzany jest rękami" – tłumaczył 4 lata temu Kuba, kiedy jego żona dopiero oswajała się z tym niecodziennym, za to wartym około 15 tysięcy złotych sprzętem.

Dziś jest jak znalazł, bo Monika, mimo niepełnosprawności, nie rezygnuje z ćwiczeń. Kilka razy w tygodniu ma masaż i zajęcia z rehabilitantami. Już od dawna przyrządza posiłki na bazie warzyw i owoców, pije świeżo wyciskane soki. 

Do tego wszystkiego ma własną projektantkę ubrań. To jej siostra Marta, która dobrze wie, w czym będzie wyglądała idealnie i potrafi też strojem zatuszować ewentualne niedoskonałości.

Pierwsze efekty wiosennej metamorfozy Moniki Kuszyńskiej było widać na koncercie, który odbył się w Ciechanowie. Bez trudu porwała tłumy i wyglądała pięknie!

***


Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kuszyńska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje