Agata Młynarska i Kinga Rusin kiedyś były gwiazdami telewizji
Agata Młynarska i Kinga Rusin rozpoczęły karierę telewizyjną niemal jednocześnie - pierwsza z nich w 1990 roku, druga - trzy lata później. Obie trafiły najpierw do TVP, ale w kolejnych latach zawitały do niejednej stacji. W podobnym czasie zniknęły też z ekranów.
Rusin odeszła z "Dzień dobry TVN" w 2020 roku i od tamtej pory konsekwentnie unika telewizji. Młynarskiej zajęło to nieco więcej czasu, ale i ona w ostatnich latach pojawiała się na ekranie znacznie rzadziej. Ostatni program poprowadziła w 2024 roku, jednak po emisji 12 odcinków zdjęto go z anteny. W nowym wywiadzie Agata zaskoczyła wyznaniem na temat telewizji.
Agata Młynarska o dzisiejszej telewizji. Tęskni za przeszłością
Młynarska w rozmowie z Kozaczkiem przyznała, że ostatnio śniła się jej Kinga Rusin. Zapytana o przyczynę, stwierdziła, że w jej snach często pojawia się telewizja. Nawet teraz, gdy ten świat stał się bardziej odległy, pewne obrazy do niej wracają.
"Gdzieś przeczytałam coś o Kindze i miałam tak intensywny sen z nią, że pomyślałam sobie, że jednak ta telewizja bardzo głęboko we mnie siedzi cały czas" - wyjaśniła Agata.
Na pytanie, czy w takim razie tęskni za telewizją, zareagowała bardzo wymownie. Odpowiedziała, że wszystko zależy, jaką telewizję mamy na myśli. Tęskni za tym, co robiła 30 lat temu, za "aktywnością i zaangażowaniem w programy, które sprawiały jej przyjemność".
"Natomiast za telewizją jako pewną machiną nie tęsknię. Raczej czuję wolność w tej chwili" - zaczęła, po czym wystawiła gorzką opinię temu, co dziś widzimy na ekranach.
To dlatego Agata Młynarska zniknęła z ekranów
Jak tłumaczy Młynarska, kiedy ona zaczynała pracę w telewizji, były tam tylko dwa programy. Wybór był mały, ale za to stawiano na jakość, a i widzowie byli zupełnie inni.
"W tych programach gromadziła się cała elita dziennikarzy, artystów, aktorów. Tam było wszystko i widzowie mieli tylko to. A potem w miarę upływu czasu [...] nagle mamy kilkaset tysięcy programów na wyciągnięcie pilota i internet" - stwierdza Agata.
Dziennikarka wyjaśnia, że teraz nie mogłaby odnaleźć się w telewizyjnej rzeczywistości, bo nie wiedziałaby, do jakiego widza się zwraca. Widzi w tym szerszy problem w branży. Programy zabiegają o młodsze pokolenie, które i tak woli internet.
"Teraz odnalezienie się w telewizji jest bardzo trudne, nie bardzo bym wiedziała, do kogo miałabym mówić. I myślę, że to jest w ogóle problem współczesnej telewizji, która nie do końca wie, kim jest jej widz, musi zabiegać o widza młodego, [...] ale oni nie bardzo już chcą oglądać telewizji i częściej oglądają jednak przekaz wideo z internetu" - dodaje.
Zdaniem Młynarskiej "widzem telewizji w tej chwili jest widz dojrzały i starszy". I w takiej telewizji by się odnalazła, bo tam cały czas ma swojego widza - jak mówi - "cudownego i oddanego". Na dowód przytoczyła anegdotkę z jej pobytu w sanatorium. Spotkała tam widzki, pamiętające dobrze jej programy jeszcze z lat dziewięćdziesiątych.
Zobacz też:
Młynarska oceniła polskie media. Program konkurencji nazwała hitem, otwiera się w nowym oknie
Agata Młynarska otwarcie o emeryturach gwiazd. Nie mogła dłużej milczeć, otwiera się w nowym oknie








