Filip Chajzer i Bianka Chajzer znów zaskakują. Pojawił się pierwszy zakaz od żony
Filip Chajzer i Bianka Chajzer, otwiera się w nowym oknie w czwartek wieczorem wypuścili drugi odcinek wspólnego podcastu, podczas którego odpowiedzieli na kilka ważnych pytań. Znienacka wyszło na jaw, że młoda żona już "rządzi się" we wspólnym domu.
Po pytaniu, czy razem jeżdżą skuterem, Filip żalił się, że ukochana zabroniła mu tego typu inwestycji: "Nie, bo Bianka mi zabroniła".
"Nie! I nie będziemy jeździć! Ani ja, ani ty, ani my! Wiesz, czym to jest spowodowane? Miałeś jednak wypadek, więc nie chcę siedzieć w domu i się o ciebie martwić" - skwitowała widocznie zmartwiona małżonka.
Chajzerowie znów uchylili rąbka tajemnicy
Bianka i Filip starali się podejść z dużym dystansem do medialnej afery spowodowanej ich ślubem oraz pierwszym odcinkiem podcastu. W drugim odcinku wyłącznie odpowiadali na pytania i rozwiewali wątpliwości. Potwierdzili m.in. wiek Bianki (dziewczyna ma 20 lat) i podjęci próbę udowodnienia, że przed ślubem dobrze się poznali.
"Muszę powiedzieć jedną rzecz i też się do czegoś przyznać. Kiedy (...) [zaczęła się - przyp. red.] ta cała afera, to ja się zakradłem, bo zbaraniałem, nie wiedziałem, co się dzieje. Wyjąłem sobie twój dowód i zrobiłem: uf! Bianka ma 20 lat" - przyznał ze śmiechem prezenter.
Na jaw wyszło także to, jak bardzo Filip zauroczył się Bianką od pierwszego wejrzenia i jak mocno starał się o jej względy. Opowiedzieli, że niejednokrotnie przysyłał do jej pracy kwiaty, czym z czasem stopił jej serce.

Czytaj też:








