Michał Wiśniewski i Mandaryna znowu razem. O ich relacji mówią wszyscy
Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny to jedno z najgłośniejszych wydarzeń medialnych tego roku. Dwadzieścia lat po rozwodzie z Martą oraz zaledwie kilka miesięcy po rozstaniu z piątą żoną, Polą, otwiera się w nowym oknie, wokalista postanowił ponownie związać się ze swoją drugą żoną.
Choć Michał i Marta przekonują, że ich uczucie jest szczere, nie brakuje osób podchodzących do tej relacji z rezerwą. W mediach i wśród internautów pojawiają się głosy, że para chce w ten sposób ponownie wzbudzić zainteresowanie fanów. Nic więc dziwnego, że coraz częściej wraca temat programu "Jestem jaki jestem", w którym artyści przed laty pokazywali kulisy swojego związku.
Michał Wiśniewski wprost mówi o powrocie "Jestem jaki jestem". "Jesteśmy na to za duzi"
W rozmowie z naszym portalem Michał Wiśniewski zdradził, co sądzi o ewentualnym powrocie kultowego reality show. Ku rozczarowaniu części fanów artysta przyznał, że nie widzi większych szans na ponowne wpuszczenie kamer do swojego domu.
"Jestem daleki od tego, że mówić 'nigdy', czy 'żadnych', ale wydaje mi się, że powrót do tych PTZ-ów [obracanych kamer - przyp. red.], które były umieszczone wszędzie w domu, to bezpowrotnie nie wróci" - powiedział.
Michał dodał, że czasy mocno się zmieniły i dziś nie trzeba już uczestniczyć w programie telewizyjnym, by dzielić się z fanami swoją codziennością.
"Myślę, że jesteśmy na to za duzi. Są formaty, które skutecznie zastępują pokazywanie rzeczywistości bez cukrzenia bohaterowi" - stwierdził.
Michał Wiśniewski liczy się ze zdaniem Mandaryny. Twierdzi, że zawsze tak było
W tym samym wywiadzie Michał Wiśniewski odniósł się także do tego, jak po latach postrzega program "Jestem, jaki jestem". Przez lata wielu widzów miało wrażenie, że przed kamerami dominował swoją partnerkę, a jej zdanie schodziło na dalszy plan. Lider "Ich Troje" przekonuje jednak, że rzeczywistość wyglądała inaczej, otwiera się w nowym oknie.
Jak podkreślił, on i Marta od zawsze stawiali na otwartą komunikację, a ich rozmowy były prawdziwą wymianą zdań.
"My stwierdziliśmy, że będziemy rozmawiać komunikatem otwartym. Kłótnią bym tego nie nazwał, wymianą zdań jak najbardziej. I cieszę się z tego powodu, bo wszystko, co było pokazane bardzo dawno temu w programie 'Jestem, jaki jestem' wyglądało na monolog, ale nigdy (nim - przyp. red.) nie było. Ta rozmowa wbrew pozorom była" - wyjawił.

Zobacz też:








