Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Michał Koterski nadal ćpa? "To prywatna sprawa"

Fakt, iż Michał Koterski (35 l.) przez całe lata uzależniony był od narkotyków i alkoholu, nie jest żadną tajemnicą. Jak sytuacja wygląda dzisiaj?

Pięć lat temu Iwona Ciesielska, mama Miśka, opowiedziała jednemu z magazynów o zmaganiach syna z narkotykami.

Reklama

Kobieta wyznała, że Michał "brał wszystko" - wąchał i wstrzykiwał - będąc stałym bywalcem ośrodków dla narkomanów. Zawsze jednak przegrywał z nałogiem, za co kobieta obwiniała siebie, podkreślając, że nie stworzyła dziecku normalnej rodziny, domu.

Jak jego życie wygląda dzisiaj? 35-latek pytany na łamach "Show", czy jest już czysty, uchyla się od odpowiedzi!

"Ja na to pytanie nie odpowiem, bo to prywatna sprawa. Nie czuję się kompetentny, by wymądrzać się w temacie alkoholu i narkotyków. Od tego są specjaliści. Poza tym ja, czytając biografię Jimiego Hendrixa i Janis Joplin, nigdy nie zastanawiałem się, że byli narkomanami i dlatego wykitowali" - mówi. 

Dodaje, że gdyby przyznał się do ćpania, młodzi ludzie nie skupiliby się na tym, ile krzywdy i cierpienia powoduje nałóg, ale na tym, że nadal żyje i jest znany, a ostatnio nawet wziął udział w polsatowskim "Tańcu z gwiazdami".

Koterski podkreśla również, że nie ma żalu do ojca, iż pił i rozwiódł się z jego matką.

"Mój ojciec jest alkoholikiem niepijącym od lat i nie czuję, żeby spieprzył mi życie. Wszyscy mamy tendencję do obwiniania za swoje niepowodzenia rodziców. Mógłbym tu biadolić, że nie potrafię tańczyć, bo mnie tatuś nie brał na dancingi. Tylko po co?".

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michał Koterski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »