Wciąż niemałe emocje wzbudza biografia Meghan Markle, z której wyciekają kolejne fragmenty. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, jak wyglądało życie Meghan za murami pałacu.
Okazuje się, że życie w rodzinie królewskiej nie ma nic wspólnego z bajką, a dowodzą tego historie przytoczone w książce. Publikacja też pokazuje dotąd nieznaną twarz byłej księżnej. Wiele także zmieniło się, gdy na świat przyszedł pierwszy syn Meghan i Harry'ego - Archie. Po urodzeniu Meghan sama dbała o opiekę nad maleństwem i korzystała z pomocy opiekunek tylko w razie ostateczności. To właśnie teraz na światło dzienne wychodzą kulisy kontaktów Meghan z nianiami.

Okazuje się, że nie były one najlepsze... Pewnej nocy w pałacu miało dojść do awantury, którą urządziła Meghan opiekunce Archiego. "Meghan i Harry zwolnili z pracy nianię podczas jej drugiej nocy przy dziecku, za bycie nieprofesjonalną i nieodpowiedzialną" - czytamy w książce.Szczegóły, ani dokładne powody sytuacji nie są wyjaśnione w książce, ale ponoć awanturę było słychać w całym pałacu.
Dodatkowo po tym incydencie Meghan i Harry zatrudnili drugą nianię, lecz już nie potrafili jej zaufać. Ciągle kontrolowali jej pracę i co jakiś czas zaglądali do synka, by sprawdzić jak się czuje z nową nianią.

***Zobacz więcej materiałów wideo:








