Jacek Sas-Uhrynowski i Agnieszka Kotulanka szybko się zakochali
Jacek Sas-Uhrynowski zakochał się w Agnieszce Kotulance od pierwszego wejrzenia, gdy tylko zobaczył ją na korytarzu w warszawskiej PWST. Ona też od razu poczuła do niego ogromną sympatię. Choć wydawało się, że w ogóle do siebie nie pasują, bardzo szybko zbliżyli się do siebie i zostali parą.
"Przy Jacku wszystko wydawało się prostsze" - stwierdziła Kotulanka w wywiadzie dla "Sukcesu".
Pobrali się jeszcze przed ukończeniem studiów. Oboje dostali pracę w Teatrze Współczesnym, zaczęli grać w serialach i filmach. Jacek miał więcej szczęścia niż Agnieszka. Debiutancka rola filmowa - Daniel w "Przypadku" Krzysztofa Kieślowskiego - sprawiła, że uznano go za wschodzącą gwiazdę naszego kina.
To, że miał zadatki na naprawdę świetnego aktora, udowodnił też kreacjami w filmach "Był jazz" i "Jezioro Bodeńskie". Choć wszystko wskazywało na to, że kariera stoi przed nim otworem, to w pewnym momencie zaproponował żonie, by razem wyruszyli za ocean w poszukiwaniu szczęścia. Miał już wtedy z Agnieszką dwie pociechy. Kotulanka nie chciała lecieć, ale ukochany przekonał ją do przeprowadzki.
Popisowa rola Jacka Sas-Uhrynowskiego okazała się ostatnią w jego karierze
Za granicą Sas-Uhrynowski podejmował się różnych zajęć, żeby zarobić na studia podyplomowe na wydziale sztuki aktorskiej The University of Tallahassee. Agnieszka Kotulanka od czasu do czasu występowała na imprezach dla Polonii.
"Nie za wiele było tego grania, więc się nudziłam" - wspominała po latach w rozmowie z "Na żywo".
Aktorka wytrzymała bez pracy tylko dwa lata. W 1991 roku wróciła do kraju i rozwiodła się z mężem po 12 latach małżeństwa. Kilka lat później dostała rolę Krystyny Lubicz w "Klanie" i została ulubienicą telewidzów.
Sas-Uhrynowski wrócił dopiero pod koniec lat 90. i ponownie pojawił się na planie filmowym. Wiedział już jednak wtedy, że będzie to ostatnia rola w jego dorobku, bo miał już nowy pomysł na życie.
Były mąż Agnieszki Kotulanki zapomniał o aktorstwie
Jacek tak naprawdę wrócił do kraju, bo dostał posadę przedstawiciela biznesowego znanej marki napojów gazowanych. Potem zaczął działać w branży gastronomicznej. W 2007 roku otworzył w Warszawie własną restaurację "Róża Wiatrów", nie rezygnując jednak z udziału w innych projektach biznesowych. Był też rzecznikiem Stowarzyszenia Prywatnych Przedsiębiorców Warszawskiego Traktu Królewskiego. W prowadzeniu "Róży Wiatrów" i firmy z branży spożywczej pomagała mu druga żona, Barbara.
Dziś Jacek Sas-Uhrynowski - jak sam o sobie napisał w popularnym serwisie społecznościowym - nie ogranicza się do jednej dziedziny. Współpracuje jako niezależny doradca i "project manager" z kilkoma firmami.
Były aktor chroni prywatność, nie udziela wywiadów, trzyma się z daleka od celebryckich ścianek. Po raz ostatni fotoreporterzy zrobili mu zdjęcia w lutym 2018 roku podczas pogrzebu Agnieszki Kotulanki. Nic nie wskazuje na to, by Jacek Sas-Uhrynowski planował powrót do aktorstwa. Już dawno temu zadeklarował, że definitywnie zamknął ten rozdział swojego życia.
Źródła:
1. Podcast "Przepis na biznes", odc. z udz. J. Sas-Uhrynowskiego (listopad 2019)
2. Wywiady z A. Kotulanką: "Sukces" (czerwiec 2000), "Na żywo" (kwiecień 2011)
3. Biogramy J. Sas-Uhrynowskiego w "Encyklopedii Teatru Polskiego" i na portalu filmpolski.pl
Zobacz też:
Englert i Ścibakówna przyłapali na randce. Mieli nietęgie miny
Torbicka wyjawiła ws. swojej matki. Nie zawsze było między nimi kolorowo
Maciąg i Wolański uchodzili za idealną parę. Mało kto wiedział, że byli o krok o rozstania








