Henryka Krzywonos-Strycharska o chorobie dowiedziała się przypadkiem - w styczniu, po upadku ze schodów, zaczęła odczuwać ból w żebrach. Był tak silny i intensywny, że nie mogła oddychać. Po zrobieniu tomografii okazało się, że oprócz złamanego żebra ma też guza na płucach.
Przeszła ciężką operację, usunięto jej płat płuca wraz z guzem. Jest po chemioterapii. Przed nią badanie, które wskaże, czy leczenie przynosi rezultaty. Ma nadzieję, że pokona chorobę. Wsparcie odczuwa na każdym kroku, sama również dodaje otuchy innym chorym.
Jestem przekonana, że wszystko będzie dobrze - mówiła podczas wizyty w "Dzień Dobry TVN".
Henryka Krzywonos walczy z rakiem. Mąż zrozpaczony: "Życie bez Heni to koniec świata"
Dużo gorzej chorobę żony znosi mąż Krzysztof Strycharski. Jest zrozpaczony. Najgorsze były jednak początki...
Nagle wyobraziłem sobie, że przy mnie może nie być Henryki. Jesteśmy 35 lat ze sobą właściwie non stop. Razem pracujemy, mieszkamy, wychowaliśmy 12 dzieci. Mamy 18 wnuków. Dzisiaj dla mnie życie bez Heni to koniec świata.
Na szczęście posłanka jest pod opieką najlepszych polskich onkologów - "trzech muszkieterów" prof. Jacka Jassema, prof. Rafała Dziadziuszko i prof. Witolda Rzymana. 24 sierpnia usłyszy, jakie są rokowania.
Zobacz też:
Opole 2022: Internauci nie zostawili suchej nitki na koncercie TVP. Kurski na przekór ogłosi sukces?
Wielkie zmiany w życiu Katarzyny Cichopek! Tym razem mówi o tym głośno!









