Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Mateusz Damięcki nie może wziąć ślubu. Musi czekać!

Mateusz Damięcki (33 l.), choć z tancerką Pauliną Andrzejewską tworzy szczęśliwą parę, nie może wziąć ślubu kościelnego. Musi czekać na unieważnienie tego z pierwszą żoną!

Każdą porażkę staram się traktować jak lekcję i wyciągam z niej konstruktywne wnioski - powiedział niedawno 33-latek, tłumacząc, że wierzy, iż wszystko, czego doświadczył w życiu, zdarzyło się po coś. Nawet rozwód z Patrycją Krogulską, który o mały włos nie doprowadził go do depresji.

Reklama

- Gdyby żona nie zostawiła go dla innego mężczyzny, ominęłaby go miłość, o jakiej zawsze marzył. To Paulina była mu pisana, a nie Patrycja! - mówi "Życiu na Gorąco" znajoma "Sygneta" Damięckiego.

To, że Mateusz i Paulina tworzą szczęśliwą parę, potwierdzają osoby z ich bliskiego otoczenia. Podkreślają jednak, że aktor na razie "nie spieszy się do żeniaczki".

- Choć jego rodzice bardzo chcieliby, żeby poślubił Paulinę, on nawet nie dał jej jeszcze pierścionka zaręczynowego! - śmieje się informator "ŻnG".

Sam zainteresowany dodaje, że "idealny związek to ten, w którym partnerzy nie robią nic na wyrost, nie są zbyt pochopni i pozwalają życiu toczyć się własnym rytmem.

- Wolę, gdy sytuacja rozwija się powoli. Najważniejsza zasada w miłości: nic na siłę - twierdzi. Nie jest jednak tajemnicą, że Mateusz zwleka z oświadczynami do chwili, gdy zostanie zwolniony z przysięgi, jaką we wrześniu 2010 roku złożył przed ołtarzem Patrycji Krogulskiej.

Niedługo minie pół roku, odkąd rozpoczął starania o unieważnienie ślubu kościelnego. Niewykluczone, że orzeczenie w tej kwestii zostanie wydane w ciągu kilku najbliższych miesięcy, bo - jak dowiedziało się "Życie na Gorąco" - obie strony i prawie wszyscy świadkowie zostali już przesłuchani w sądzie biskupim, który zajmuje się sprawą.

Mateusz nie może się doczekać tej chwili, mając nadzieję, że w 2015 roku w końcu zostanie ojcem.

- Miłość to dla mnie bardzo ważna i bardzo poważna sprawa - mówi. A szczęście? - Można je osiągnąć tylko wtedy, kiedy się na nie ciężko pracuje, a ja na swoje haruję jak wół.

Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Damięcki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje