Maryla Rodowicz chętnie udziela się w social mediach, gdzie podtrzymuje stały kontakt z fanami. W sieci cieszy się niemałą popularnością. Na Facebooku obserwuje ją bowiem aż 267 tysięcy użytkowników.
W niedawnym wpisie legenda polskiej sceny muzycznej zdecydowała się wspomnieć o pracy nad projektem MTV Unplugged.
Pozwoliła sobie wówczas na zaskakujące słowa o wokaliście zespołu Lemon - Igorze Herbucie. Tego nikt się po niej nie spodziewał.
Rodowicz o współpracy z Herbutem. Nie gryzła się w język
Maryla Rodowicz w sieci postanowiła opowiedzieć nieco, jak wygląda jej praca od kulis - zwłaszcza w kontekście współprac nawiązywanych z innymi wykonawcami.
Wspomniała wówczas o młodym liderze zespołu Lemon, kompozytorze, autorze tekstów i wokaliście - Igorze Herbucie.
"Miałam to szczęście, że nad projektem MTV Unplugged mogłam pracować z najzdolniejszymi artystami w Polsce. I chciałabym Wam o nich trochę powiedzieć. Na pierwszy ogień idzie Igor Herbut" - napisała na swoim profilu na Facebooku Maryla Rodowicz.
Maryla Rodowicz już tego nie ukrywa. To on skradł jej serce
Do wpisu dołączyła wymowne nagranie, na którym w szerszym kontekście opowiedziała o muzyku zespołu Lemon i ich współpracy.
Zaznaczyła, że bardzo szybko dostrzegła w nim talent, a stało się to jeszcze przed tym, jak doczekał się uznania w branży muzycznej. Jak wyznała wprost, "skradł jej serce".
"Igor Herbut to już skradł moje serce dawno, jak tylko się pojawił w show-bizie. Jak nagrał pierwszy utwór, to wiedziałam, że to jest chłopak, który ma po prostu nieprawdopodobny wokal. Ale nie tylko wokal. On ma duszę. Ma taką duszę, która porusza. I ten wokal, plus jego wnętrze i dusza, to daje taki efekt" - powiedziała Maryla Rodowicz na nagraniu.
To właśnie z Igorem Herbutem Rodowicz nagrała odświeżoną wersję ponadczasowego hitu "Niech żyje bal". Na nagraniu utwór zaśpiewali wspólnie z Błażejem Królem i Misią Furtak.
Zobacz także:
Te kobiety zmieniły oblicze polskiej sceny muzycznej. Oto ikony lat 80. w Polsce
To nie były plotki o Rodowicz i Sztabie. Po latach wyznał prawdę. "Miałem 20 lat"








