Maryla Rodowicz nie narzeka na brak towarzystwa po rozwodzie. „To mój synek”

Maryla Rodowicz nie jest samotna po rozwodzie
Maryla Rodowicz nie jest samotna po rozwodzieKurnikowskiAKPA
To koń rasy fryzyjskiej, jest to rasa hodowana w Holandii, ale kupiłam go w Polsce. Marzyłam o koniu tej rasy od 78. roku. Byłam wtedy na koncertach w Stanach i w Filadelfii poszłam do astrologa. On powiedział mi, że widzi, jak w poprzednim życiu pędzę konno w oddziale Aleksandra Wielkiego. Potem zobaczyłam film "Aleksander" z Colinem Farrellem i tylko upewniłam się, że muszę mieć tego konia.
To młody konik, dopiero za rok będzie można go osiodłać, potem przyzwyczaić do siodła, ujeździć. Zajmie się tym moja córka

Rodowicz kupiła sobie konia na pocieszenie po rozwodzie

Moja kontuzja pięty jest związana z końmi. Przez kilka godzin zwiedzałam ogromne stajnie zamku Książ.
Oczywiście, że tak, trzeba sobie sprawiać przyjemności i prezenty w życiu!

Zobacz również:

Koń Aleksander to duma Rodowicz (Facebook)
Koń Aleksander to duma Rodowicz (Facebook)Facebook
Maryla Rodowicz chwali się swoim koniem Aleksandrem
Maryla Rodowicz chwali się swoim koniem AleksandremPiętka MieszkoAKPA
Maryla Rodowicz chwali się koniem Aleksandrem
Maryla Rodowicz chwali się koniem AleksandremGałązkaAKPA
Maryla Rodowicz chwali się koniem Aleksandrem
Maryla Rodowicz chwali się koniem AleksandremKurnikowskiAKPA
Paulina Sykut-Jeżyna bierze ślub! Wybranka dobrze znacie.pomponik.tv
pomponik.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?