Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Martyna Wojciechowska przesadziła! To mogło się dla niej bardzo źle skończyć

Martyna Wojciechowska ( 43 l.) często dzieli się ze swoimi fanami zdjęciami z kulis programu „Kobieta na krańcu świata”. Tym razem jednak zaszokowała internautów tym, co pokazała!

Dziennikarka nigdy przesadnie nie dbała o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. W swoim życiu już niejednokrotnie wywinęła się śmierci. Kiedy była dzieckiem niebezpieczne sytuacje ciągle się jej przydarzały.

Reklama

Mając 7 lat spadła ze schodów w tak niefortunny sposób, że straciła przytomność, a kilka lat później podczas kąpieli w wannie, wpadła do niej suszarka podłączona do prądu. Niedługo potem na wakacjach, motorówka którą płynęła wybuchła, a mała Martyna miała poparzoną twarz.

Potem było tylko gorzej, dwa razy miała złamany kręgosłup, pokonała nowotwór, astmę i niewydolność żylną. Ciężkie chwile w życiu jej nie opuszczają, a ona sama mimo przeciwności losu nie boi się podejmować kolejnych wyzwań, zwłaszcza tych związanych z kręceniem jej programu "Kobieta na krańcu świata".

Już niejednokrotnie w trakcie kręcenia tego hitu TVN-u narażała swoje bezpieczeństwo i zdrowie. Tym razem też tak było, na szczęście skończyło się tylko na oparzeniu słonecznym.

Podróżniczka podzieliła się zdjęciem z fanami, które przedstawiało jej poparzone plecy. Fani natychmiast zareagowali i w komentarzach zaczęli udzielać rad, co jest najlepsze na złagodzenie takich skutków kąpieli słonecznej.

Wszyscy jednak byli zgodni co do tego, że Martyna powinna lepiej chronić swoją skórę przed tropikalnym słońcem. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Martyna Wojciechowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »