Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Marianna Schreiber na finale "Top Model" jak księżniczka!

Marianna Schreiber zjawiła się na finale „Top Model” w iście "księżniczkowej" stylizacji. Jak wypadła żona ministra PiS?

Marianna Schreiber jeszcze niedawno była osobą praktycznie anonimową. Wszystko zmieniło się, gdy w tajemnicy przed mężem wzięła udział w programie "Top Model".

Na udziale w programie jednak się nie skończyło. Schreiber zamieściła kilka kontrowersyjnych zdjęć na Instagramie, w tym ujęć, na których była naga, wielu z nich towarzyszyły mocne wpisy.

Ostatnio na przykład wypowiedziała się na temat sytuacji na granicy, wyjawiając, że wybiera się tam, by pomóc migrantom.

Reklama

Marianna Schreiber z programu "Top Model" odpadła dość szybko, jednak jej popularność wcale nie zmalała. Wręcz przeciwnie.

Marianna Schreiber na finale "Top Model" niczym księżniczka!

Nie mogło jej zabraknąć oczywiście na finale show. Marianna Schreiber zadbała o nietuzinkową stylizację. Pojawiła się w sukience z tiulowym wykończeniem, a ozdoba na włosach na kształt korony dopełniała całości.

Marianna Schreiber założyła również połyskujące buty pasujące do całości.

Pasuje do niej taka "księżniczkowa" stylizacja?

Zobacz też:

Barbra Kurdej-Szatan zalała się łzami podczas wywiady z Mołek!

Kupiła mieszkanie i nagle stała się tragedia! Smutne, co spotkało polską gwiazdę 

Tamara Arciuch pokazała córkę! Zaskakujące, jak wygląda

***

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Marianna Schreiber | "Top Model"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »