Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Marian Kociniak w coraz gorszym stanie! "Bliscy bardzo się o niego martwią"

Pierwsze problemy Mariana Kociniaka (79 l.) ze zdrowiem zaczęły się pięć lat temu.

Pamiętny Franek Dolas z filmu "Jak rozpętałem II wojnę światową" czy Murgrabia z "Janosika".

Reklama

To tylko mała część z wielu ról, które zagrał Marian Kociniak (79).

Był rozchwytywany, czasami występował w kilku filmach czy spektaklach jednocześnie!

"Pracowałem po kilkanaście godzin na dobę. Kończyłem zdjęcia do filmu na Śląsku, awionetką wracałem do Warszawy.

O osiemnastej grałem w teatrze, by wczesnym rankiem już być na Śląsku. Pracowałem tak przez 16 lat, 16 lat nie miałem urlopu, ale potem odezwało się zdrowie" – opowiadał w 2010 roku.

Pierwsze poważne problemy zaczęły się ponad pięć lat temu.

Aktor trafił do Centrum Onkologii na Ursynowie.

"Wycięto mi spory kawałek jelita grubego. Tym problemem powinienem się zająć wcześniej, ale, wiadomo, człowiek to odkłada i odkłada" – wyznał aktor.

Potem zaczęły się problemy z nogami. Marian Kociniak żartował, że to zmiany starcze, i nic nie da się z nimi zrobić.

Nie poddawał się, wciąż grał. Ostatni raz w serialu "Głęboka woda" w 2013 roku.

Niedawno zaproszono go na nagranie, ale nie dotarł na nie. Znajomi martwią się o niego.

Dziennikarze "Rewii" zadzwonili niedawno do aktora, ale nikt nie odbierał.

Dopiero po jakimś czasie słuchawkę podniosła żona, Grażyna.

"Mąż bardzo schudł, nie wiemy, co jest" - odpowiedziała smutnym głosem.

Miejmy nadzieję, że zobaczymy go jeszcze na ekranie.

Dowiedz się więcej na temat: Marian Kociniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje