Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Marian Kociniak okradziony

Nerwy Mariana Kociniaka (75 l.) od dłuższego czasu wystawiane są na ciężką próbę. I chyba nawet poważna operacja, która w ostatniej chwili uratowała mu życie, nie kosztowała go tyle emocji, co ostatnie perypetie związane z jego ukochanym samochodem.

Po kradzieży auta jesienią ubiegłego roku, aktor kilka miesięcy czekał, aż ubezpieczyciel wypłaci pieniądze, a firma produkująca tę markę samochodu sprowadzi dla niego taki sam model. Gdy to się już udało, panu Marianowi nie dane było długo się cieszyć.

Reklama

Dzień przed Walentynkami omal nie dostał zawału, gdy zszedł rano przed blok na Saskiej Kępie i zorientował się, że nie ma do czego wsiąść!

Złodzieje znowu upatrzyli sobie jego samochód. Ale Kociniak nie zamierza zmieniać motoryzacyjnych upodobań i już zamówił w salonie identyczny model. Ekskluzywny, ze skórzaną tapicerką.

MP

(nr 8)

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marian Kociniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »