Mariah Carey niedawno poinformowała wszystkich o swoim szczęściu.
Wkrótce weźmie ślub z najbogatszym Australijczykiem, Jamesem Packerem.
To u jego boku chce wieść bajeczne życie. Sielankę przerywa jednak wieść o problemach zdrowotnych jej siostry.
Alison kilka miesięcy temu trafiła do szpitala. Lekarze cudem uratowali jej życie.
Kobieta jest kompletnie wyniszczona - zmaga się z uzależnieniem od narkotyków, jest też nosicielką wirusa HIV.
Nie ma pieniędzy na leczenie, a czekają ją poważne operacje i długotrwała rehabilitacja.
W akcie desperacji nagrała wzruszające wideo, w którym prosi bogatą siostrę o wsparcie.
"Mariah, kocham cię i rozpaczliwie potrzebuję twojej pomocy. Nie zostawiaj mnie w takim stanie" - apeluje Alison.
To nie pierwszy tego typu apel kobiety. Po jednym z nich głos zabrał wreszcie agent gwiazdy.
"Przez te wszystkie lata Mariah wydała tysiące dolarów na pomoc Alison i jej dzieciom" - tłumaczył.
Z kolei sama Alison wielokrotnie przyznawała, że... wcale takiej pomocy nie otrzymała.
Trudno rozstrzygnąć, po czyjej stronie jest racja.
Zobacz również:










