Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Margaret mieszka w baraku? Nie ma nawet wody!

Margaret (29 l.) jakiś czas temu postanowiła rzucić wszystko i wyjechać… na pewno nie w Bieszczady! Nowym domem artystki jest stara holenderka w środku lasu bez wody i adresu!

Margaret jakiś czas temu zmieniła stan cywilny i została żoną. Okazuje się jednak, że to nie jedyna zmiana w jej życiu. Artystka postanowiła zmienić również miejsce zamieszkania.

Piosenkarka (sprawdź nowy klip!) zamieszkała w małym domku w środku lasu. Budynek przypomina nieco barak, ale to drewniana holenderka. Do przeprowadzki skłoniła ją pandemia i inspiracje przywiezione z wyprawy do Peru - jak czytamy w "Super Expressie".

Mimo że mieszkała w centrum Warszawy, to właśnie 60 kilometrów od stolicy czuje się najlepiej. Niestety, leśny domek sprawia pewne problemy...

Reklama

"Teraz jak są te mrozy, to zamarzła nam ta holenderka. Rura poszła z wodą, nie ma wody, zimno tam jest w piz*u" - zwierzyła się w wywiadzie dla "Imponderabilia".

To jeszcze nie koniec niefortunnych zdarzeń! Margaret ma pewne trudności z prądem.

"To nie jest wieś, to naprawdę jest las. Ja nie mam adresu nawet. 8 km dalej jest Biedronka. Już mamy prąd. Teraz już z kabla, ale płytę nagrywaliśmy na agregacie. Ale tego prądu mamy mało. W mieście to wyje**** jajca, włączysz sobie to, to i to i wszystko działa. A tu nie mogę na przykład jednocześnie czajnika i żelazka" - dodała w trakcie rozmowy.

Jak wam się podoba lokum artystki (zobacz klip 'Reksiu'!)? Chcielibyście zamieszkać w takiej chatce?

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Margaret

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »