Nie jest tajemnicą, że od kilku lat Marek Kondrat raczej nie pojawia się na ekranie kinowym.
Już kilka lat temu aktor deklarował, że stracił powołanie do swojego zawodu.
- Swoje zrobiłem w filmie i nic więcej nie czuję. Nie mam emocjonalnych związków ze współczesnością artystyczną. Krótko mówiąc, mam inną pasję - mówił w 2010 roku.
Tą pasją okazał się alkohol. O co dokładnie chodzi?
Marek Kondrat sprowadza do Polski wino i prowadzi restaurację w Krakowie, która głównie zajmuje się promocją tego trunku.
Czy jest jednak szansa, że wróci do aktorstwa?
Wydaje się, że ten rozdział jego życia jest definitywnie zamknięty.

Artysta po niedawnym ślubie z Tosią Turnau chce się teraz cieszyć życiem i wydawać pieniądze, które przez lata zarobił, reklamując pewien bank.
- To ewenement na skalę światową, bo nie ma drugiej instytucji finansowej tak długo związanej z jednym wizerunkiem, jedną twarzą. Dodajmy: niemłodą. Chyba nikt nie pisał o tym pracy magisterskiej, ale myślałem o tym zjawisku parokrotnie - mówi aktor w ostatnim wywiadzie dla miesięcznika "Playboy".
A media zajmujące się biznesem sugerują, że reklamując bank Kondrat mógł zarobić nawet... 10 milionów złotych!
Czas wydać te pieniądze i napisać pracę magisterską o tym.
W nagrodę będzie zapewne dobre wino.
Zobacz również:











