Marek Kondrat, otwiera się w nowym oknie oficjalnie zakończył karierę w 2007 roku. Swoją decyzję tłumaczył wypaleniem zawodowym. Od tamtej pory tylko dwukrotnie wrócił na plan filmowy.
Marek Kondrat prawie 5 dekad spędził na planach filmowych
Marek Kondrat poświęcił aktorstwu 46 lat swojego życia, odkąd jako 11-latek pojawił się na planie filmu "Historia żółtej ciżemki".
Rolę, która stała się dla niego przepustką do sławy, zagrał 14 lat później. Reżyser "Zaklętych rewirów", Janusz Majewski, otwiera się w nowym oknie, uważany za odkrywcę talentu Kondrata, wpadł na pomysł, by w filmie zestawić dwie wyjątkowe aktorskie osobowości: Romana Wilhelmiego, otwiera się w nowym oknie i Marka Kondrata. Ich rywalizacja o to, kto wypadnie lepiej, zapisała się w historii polskiej kinematografii jako popis aktorskiej wirtuozerii.
To właśnie dla Janusza Majewskiego Kondrat zdecydował się w 2010 roku wrócić na chwilę z aktorskiej emerytury i zagrać w filmie przyjaciela "Mała matura 1947".
Marek Kondrat nie tęskni za show biznesem
W wywiadach aktor zapewniał, że życie poza show biznesem sprawia mu wiele radości. Na szczęście nie musi martwić się o pieniądze, bo kontakt reklamowy z jednym z dużych banków zapewnia mu stałe dochody.
Tym większe zdumienia wywołała decyzja Marka Kondrata, by zagrać w ekranizacji "Lalki" w reżyserii Macieja Kawalskiego. Jak ujawnia Kawalski, podszedł do tego wyzwania ostrożnie.
Podczas niedawne wizyty w studiu "Dzień Dobry TVN", otwiera się w nowym oknie reżyser filmowej wersji "Lalki" wyznał, że nie miał większych problemów z namówieniem największych polskich gwiazd, by przyjęli nawet niewielkie role. Dzięki temu powstał film, w którym nawet epizody kreują legendy polskiej kinematografii. Jak wyjaśnił Kawalski:
"Myślę, że wszystkim nam marzy się taka rzadka, cenna okazja stworzenia czegoś wyjątkowego, więc nie było jakiego wielkiego przekonywania. Wręcz było: "Lalka"? Z tą ekipą, z tym operatorem, z tą scenografią, kiedy zaczynamy?".
Marek Kondrat zagrał Rzeckiego w "Lalce"
Tymczasem Marek Kondrat chciał mieć pewność, że rola Rzeckiego warta jest tego, by wywrócić do góry nogami życie starannie budowane przez minione 19 lat. Jak wspomina reżyser:
"To był długi proces. Akurat Marek nie wskoczył ma główkę do basenu, nie wiedząc, czy jest tam woda. Kilka razy się spotykaliśmy, przeczytał scenariusz, dawał uwagi do tego scenariusza, przepisywałem go i to był bardzo cenny proces. Jego wkład w rolę Rzeckiego i rys całego filmu był szalenie inspirujący, Takie spojrzenie: 'ja jeszcze w to nie wchodzę, ale gdybym, to mam taką myśl'. To było cudowne. Potem zobaczenie, jak Marek pracuje na planie, wielki zaszczyt".
Zobacz też:
Wiadomo ile Marek Kondrat zarobił na "Lalce". Głośny powrót się opłacił, otwiera się w nowym oknie








