Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Marcinkiewicz się rozwodzi

W życiu byłego premiera pojawiła się nowa kobieta, dla której polityk rozwodzi się ze swoją obecną żoną. "Zamierzam zmienić swoje życie" - deklaruje.

Fotoreporterzy "Super Expressu" spotkali Kazimierza Marcinkiewicza (50 l.) w sklepie z biżuterią, podczas kupna pierścionka zaręczynowego dla nowej kobiety...

Reklama

Znajomy byłego premiera potwierdza: "Słyszałem, że Marcinkiewicz się zakochał i ma w Londynie kobietę. Chce ułożyć sobie życie na nowo" - mówi w rozmowie z tabloidem.

Sam zainteresowany deklaruje: "Zamierzam zmienić swoje życie. Moja obecność w sklepie była związana właśnie z tymi zmianami".

Problemy w małżeństwie Marcinkiewicza rozpoczęły się, gdy objął on stery w państwie: "Kiedy został szefem rządu, mieszkał w stolicy jedynie z synem. Żona nie kwapiła się do przeprowadzki" - mówi dawny współpracownik byłego premiera w rozmowie z "SE".

Kryzys pogłębił jeszcze wyjazd do Londynu, gdzie polityk pracował w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju.

Na swoim blogu informował, że jego życie bynajmniej nie jest szare i nudne. "Gorące dyskotekowe rytmy i dobre piwo - w taki sposób były premier rozładowywał napięcie po trudach pracy w banku" - czytamy w tabloidzie.

"To jest to, co misie lubią najbardziej! Jeszcze tylko jakaś dyskoteka! I'm 47. Can I dance? Yes, I can, I need, I love (Mam 47 lat. Czy umiem tańczyć? Tak, umiem, potrzebuję, kocham)" - pisał na swoim blogu.

Kazimierz Marcinkiewicz ma czwórkę dzieci: trzech synów i córkę. Żona Maria jest nauczycielką wychowania przedszkolnego w Gorzowie Wielkopolskim.

Super Express

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kazimierz Marcinkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »