Przejdź na stronę główną Interia.pl

Mandaryna odwołała ślub!

Mandaryna po małżeństwie z Michałem Wiśniewskim boi się ponownie wyjść za mąż. Swój ślub z Michałem Szatkowskim, planowany na wiosnę przyszłego roku, odwołała! Chce jeszcze poczekać, przynajmniej rok - pisze jeden z magazynów.

Małżeństwo z Michałem Wiśniewskim to był najgorszy okres w życiu Marty...

Reklama

"Pierwszy ślub miała jak z bajki. I chociaż małżeństwo skończyło się już po pięciu latach, obraz kościelnej ceremonii w Kirunie, na północy Szwecji, zostaje w pamięci do dziś. Ubrana w suknię pokrytą 30 tysiącami brylantów, przysięgała uczciwość małżeńską Michałowi Wiśniewskiemu w lodowej grocie..." - czytamy w magazynie "Świat&Ludzie".

Dziś twierdzi, że ten lód okazał się złym znakiem: "Zaledwie dwa lata po magicznej ceremonii w relacje z mężem wdarł się chłód. A kilka miesięcy później, razem z dziećmi Xavierem i Fabienne, Marta wyprowadziła się z domu w Magdalence".

Obecnie związana jest z Michałem Szatkowskim, z którym prowadzi własne szkoły tańca. Mimo że nowy partner jest zupełnie inny, niż egocentryczny Wiśniewski, Marta po małżeństwie z czerwonym zwyczajnie boi się legalizacji związku.

Według informacji magazynu, planowany na wiosnę ślub, został odwołany.

"Może przesadza z tą ostrożnością, ale przecież już raz się sparzyła. Poza tym z nowym Michałem jest jej tak dobrze, że nie potrzebuje nic poprawiać. A papier potrafi wiele zmienić w związku. Nie zawsze na lepsze..." - broni decyzji Marty jej przyjaciółka.

Więcej w najnowszym numerze magazynu "Świat&Ludzie".

Dowiedz się więcej na temat: rozstania | Mandaryna | Michał Szatkowski | związek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje