Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Rozenek-Majdan regularnie chodzi do wróżki. Przepowiedziała jej...

Małgorzata Rozenek-Majdan (czuje się na dwadzieścia parę) regularnie odwiedza wróżkę, która doradza jej i ostrzega przed różnymi przeciwnościami losu. Podczas jednej z wizyt usłyszała zaskakujące słowa.

Celebrytka od lat współpracuje z Cyganką, która "prowadzi ją przez życie". Co prawda nie wolno Gosi mówić, czego dowiedziała się podczas sesji, jednak dla nas zrobiła wyjątek i pochwaliła się, że o wielkiej karierze telewizyjnej wiedziała już w 2011 roku. 

Reklama

"Chodzę regularnie do wróżki. Sprawdza się u niej absolutnie wszystko. Ona czasem mówi mi też, że coś pójdzie nie po mojej myśli. Wtedy mam czas, aby się na to przygotować. Najważniejsze jest, aby się nie ograniczać. Trzeba otwierać się na nowe horyzonty. Nigdy nie proszę jej o rzucanie uroków na innych" - mówi nam Małgorzata.

Wspomina czasy, gdy była jeszcze nikomu nieznaną żoną Jacka Rozenka i zajmowała się głównie wychowywaniem dzieci. To właśnie wtedy Cyganka przepowiedziała jej wielką karierę.

"Pamiętam, jak siedziałam u niej z małym Tadeuszem i powiedziała mi, że już niedługo będę miała swój program. Dodała, że będę bardzo popularna i każdy będzie mnie znał. Nie chodziłam do niej przez dwa lata po tym, bo myślałam, że mnie oszukuje. Dopiero jak się sprawdziło, wróciłam i nasza współpraca układa się idealnie. Polecam każdemu" - zachwala Rozenek-Majdan. 

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek-Majdan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje